Dziennik Gazeta Prawana logo

Huta odpowiedzialna za czerwony szlam wznawia pracę

13 października 2010, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akcja ratunkowa w zalanych czerwonym szlamem miejscowościach.
Akcja ratunkowa w zalanych czerwonym szlamem miejscowościach./AP
Węgierska huta aluminium, w której 4 października doszło do wycieku toksycznej substancji, co doprowadziło do śmierci 9 ludzi, wznowi produkcję w czwartek lub piątek - poinformował w środę szef węgierskich służb ratownictwa cywilnego Gyoergy Bakondi.

"Już wznowiliśmy działanie ogrzewania przemysłowego" i kiedy osiągnięta zostanie odpowiednia temperatura "wznowimy produkcję, w czwartek lub piątek" - zapowiedział Bakondi podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw wewnętrznych Sandorem Pinterem.

Minister zapewnił, że w miejscowości Devecser, jednej z najmocniej dotkniętych przez wyciek tzw. czerwonego szlamu, "życie znów jest bezpieczne". O godz. 15 władze miały znieść tam "stan przedewakuacyjny" obowiązujący od poprzedniej soboty, po ewakuacji sąsiedniej miejscowości Kolontar, zalanej przez większość toksycznej cieczy.

Pinter stwierdził również, że mieszkańcy Kolontaru będą mogli wrócić do swoich domów w sobotę. "Powinni zaczekać aż do soboty nie z powodu obaw przed drugim wyciekiem, ale dlatego, że prace zabezpieczające nie zostały jeszcze w pełni zakończone" - wyjaśnił.

4 października w hucie w Ajka na zachodzie kraju doszło do wycieku czerwonego szlamu, toksycznego produktu ubocznego powstającego podczas produkcji aluminium. W wyniku najpoważniejszej w historii Węgier katastrofy ekologicznej zginęło 9 osób, a rannych zostało ok. 150. 45 osób w dalszym ciągu przebywa w szpitalach. Stan jednej z nich jest uznawany za bardzo ciężki.

Gdy pod koniec ubiegłego tygodnia pojawiły się pęknięcia na innej ścianie zbiornika ze szlamem, podjęto decyzję o całkowitej ewakuacji Kolontaru, który obok Devecser należy do miejscowości najbardziej dotkniętych katastrofą. Wyciek spustoszył trzy wioski i zanieczyścił okoliczne rzeki, w tym wpływającą do Dunaju Rabę. We wtorek rzecznik służb likwidujących skutki ubiegłotygodniowego wycieku poinformował, że ukończono budowę potrójnej glinianej zapory chroniącej mieszkańców Kolontaru przed ewentualnym kolejnym wyciekiem z huty w Ajka.

W poniedziałek węgierski parlament przygniatającą większością głosów wyraził zgodę na przejęcie przez państwo kontroli nad właścicielem huty - firmą MAL. Premier Węgier Viktor Orban uznał taki zarząd za niezbędny do czasu, aż spełnione zostaną cztery wymogi: uregulowanie zobowiązań wobec poszkodowanych, utrzymanie zatrudnienia, pociągnięcie winnych do odpowiedzialności i ujawnienie pozostałych zagrożeń na terenie huty. Tego samego dnia policja zatrzymała na 72 godziny Zoltana Bakonyia, szefa MAL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj