Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zażądał we wtorek od rządu, MSW, Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), Prokuratury Generalnej i Komitetu Śledczego wyciągnięcia wniosków personalnych wobec osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w sferze transportowej.
W ten sposób prezydent zareagował na poniedziałkowy samobójczy atak bombowy na lotnisku Domodiedowo w Moskwie, w którym 35 osób zginęło, a ponad 180 zostało rannych. Miedwiediew określił zamach jako "barbarzyńską zbrodnię".
O konieczności wyciągnięcia wniosków personalnych z tej tragedii prezydent mówił na posiedzeniu kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa, które w rozszerzonym składzie zebrało się w stolicy Rosji, aby podsumować rezultaty pracy FSB w 2010 roku i wytyczyć zadania dla niej na 2011 rok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|