Obama nie skomentował bezpośrednio doniesień o ewentualnej dymisji prezydenta Mubaraka.

"Jest jasne, że jesteśmy świadkami tworzenia się historii" - powiedział amerykański prezydent, dodając, że bardzo dokładnie śledzi sytuację w Egipcie.

Według Obamy, "niezwykła liczba Egipcjan", głównie ludzi młodych, wyszła na ulice, by żądać zmian.

Prezydent USA zapewnił, że Stany Zjednoczone zrobią wszystko co w ich mocy, by pomóc w przeprowadzeniu uporządkowanych i autentycznych zmian w Egipcie.

Obama skomentował sytuację w Egipcie podczas wydarzenia gospodarczego w stanie Michigan.