Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie o katastrofie: Uzyskaliśmy ważne dane

29 kwietnia 2011, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy śledczy: Nie było zamachu w Smoleńsku
Polscy śledczy: Nie było zamachu w Smoleńsku/AP
Rosyjscy śledczy zdradzili, że podczas przesłuchań w Polsce uzyskali bardzo ważne dane, które pomogą wyjaśnić przyczyny katastrofy. Jednocześnie zapowiedzieli też, że dopuszczą polskich ekspertów do analizy czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu. Choć samych urządzeń jeszcze nie oddadzą.

Polscy eksperci planują wzięcie udziału w przeprowadzeniu ekspertyzy fonoskopijnej "czarnych skrzynek" samolotu Tu-154M prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego - poinformował w piątek oficjalny przedstawiciel Komitetu Śledczego FR Władimir Markin. Według niego kwestia ta była omawiana z rosyjskimi śledczymi, którzy kończą prace w Polsce w ramach realizacji wniosków o okazanie pomocy prawnej.

"Po zakończeniu zaplanowanych wspólnych czynności śledczych rosyjscy śledczy przed odjazdem do Moskwy omówili z polskimi prokuratorami wyniki wspólnej pracy w Warszawie, zaplanowali przyjazd do Moskwy polskich prokuratorów z ekspertami w celu ich udziału w ekspertyzie fonoskopijnej pokładowych rejestratorów danych" - powiedział Markin.

Przedstawiciel Komitetu Śledczego FR powiedział, że rosyjscy śledczy w związku ze sprawą katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem "przesłuchali w Polsce 20 świadków z dowództwa 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, którzy organizowali lot i przygotowanie załogi samolotu Tu-154M, a także osoby urzędowe odpowiedzialne za odbiór i przekazywanie załodze statku powietrznego danych aeronawigacyjnych i meteorologicznych, niezbędnych do wylotu i prowadzenia lotu".

Zdaniem Markina uzyskane w Warszawie ważne dane pomogą w ustaleniu przyczyny katastrofy, warunków, które się do niej przyczyniły, poziomu przygotowania załogi, jej stanu psychicznego w czasie lotu i przed wylotem z Warszawy do Smoleńska. Markin powiedział, że śledczy rosyjscy otrzymali informację, która pozwoli ustalić - jak podkreślił - "bardzo ważną okoliczność dla wydania orzeczenia w sprawie: czy na dowódcę statku powietrznego A. Protasiuka wywierano presję przy podejmowaniu przez niego decyzji o lądowaniu przy widzialności poniżej minimum".

Przedstawiciel Komitetu Śledczego zaznaczył, że rosyjskim śledczym "nie udało się z przyczyn od nich niezależnych wykonać wszystkich zaplanowanych czynności śledczych". M.in. nie udało się im przesłuchać przedstawicieli kancelarii prezydenta i kancelarii premiera, którzy uzgadniali ze stroną rosyjską lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj jako miejsce przyjęcia 10 kwietnia r. 2010 delegacji z prezydentem Polski na czele.

"W taki sposób na dzień dzisiejszy niewyjaśnionych pozostało szereg ważnych dla rosyjskiego śledztwa spraw, które wchodzą w zakres kompetencji współpracowników kancelarii szefa Rady Ministrów i prezydenta RP, spraw zgłaszanych w rosyjskich wnioskach o pomoc prawną" - powiedział Markin. Wyraził nadzieję, że będą one wyjaśniane w trakcie kolejnych wizyt rosyjskich śledczych w Warszawie lub w trybie realizacji wniosków w ramach pomocy prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj