"Turbogenerator odłączono z sieci z powodu wystąpienia niesprawności w systemie uruchamiania generatora. Po jej usunięciu zostanie on podłączony do sieci" - powiedziała rzeczniczka. Wyjaśniła, że "wydarzenie to zakwalifikowano na poziomie zerowym Międzynarodowej Skali Wydarzeń Nuklearnych i Radiologicznych (INES), co oznacza brak zagrożenia dla bezpieczeństwa elektrowni atomowej i jej personelu".

Reklama

Kurska Elektrownia Atomowa znajduje się w zachodniej Rosji, 40 km od Kurska. Obecnie pracują w niej trzy bloki energetyczne - 1, 3 i 4. Drugi blok jest od 22 kwietnia w remoncie. Wszystkie cztery reaktory to RBMK-1000.

Także w czwartek poinformowano, że na rosyjskim lodołamaczu "Tajmyr" w Zatoce Jenisejskiej na Oceanie Arktycznym odnotowano nieznaczny wzrost promieniowania w systemie wentylacyjnym reaktora atomowego. Zapewniono, że nie ma niebezpieczeństwa dla ludzi i środowiska. Zdarzenie zmusiło jednostkę do wzięcia kursu na Murmańsk - port bazowania na Morzu Barentsa.