"W ostatnich dniach FSB prosi nas o zablokowanie opozycyjnych grup" - przekazał Durow, dodając, że żądanie dotyczyło m.in. stronników popularnego blogera i bojownika z korupcją Aleksieja Nawalnego, skazanego na 15 dni aresztu po poniedziałkowej demonstracji w Moskwie przeciwko sfałszowaniu niedzielnych wyborów do Dumy Państwowej.

Reklama

Szef portalu zapowiedział, że WKontaktie nie spełni żądań FSB. "Pryncypialnie tego nie robimy. Nie wiem, czym się to dla nas skończy, ale trzymamy się twardo" - oświadczył Durow. Podkreślił też, że portal jest całkowicie apolityczny. "Nie popieramy ani władz, ani opozycji, ani żadnej partii" - oznajmił.

WKontaktie jest jednym z portali społecznościowych, za pośrednictwem którego ludzie oburzeni fałszerstwami wyborczymi zapowiadają swój udział w kolejnej akcji protestacyjnej w Moskwie, planowanej na sobotę. Zamiar uczestnictwa w demonstracji zgłosiło juz ponad 50 tys. osób.

Tymczasem informująca szeroko o protestach opozycji "Nowaja Gazieta" przekazała w czwartek, że poprzedniego dnia została zaatakowana przez - jak to określiła - robota telefonicznego, który przez całe popołudnie co dwie minuty dzwonił na redakcyjne telefony.

Podnoszącym słuchawki automat żeńskim głosem mówił: "Putin jest dobry. Putin jest bardzo dobry. Putin Cię kocha. Putin uczyni twoje życie szczęśliwym. Kochaj Putina, a twoje życie nabierze sensu. Putin zrobi dla ciebie wszystko. Pamiętaj, że Putin robi to tylko dla ciebie. Putin, to życie. Putin, to jest światło. Bez Putina życie nie ma sensu. Putin jest twoim obrońcą".

Reklama

Atak nastąpił wkrótce po tym, jak były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, współwłaściciel tego pisma, zażądał anulowania wyników wyborów parlamentarnych, wygranych przez Jedną Rosję, partię Władimira Putina, i rozpisania nowych.

"Nowaja Gazieta" obawia się powtórzenia ataku, który w środę sparaliżował życie redakcji. W czwartek w podobny sposób zaatakowana została służba prasowa demokratycznej partii Jabłoko.

W niedzielę, w dniu wyborów do Dumy, strony internetowe popularnego radia Echo Moskwy, opiniotwórczego dziennika "Kommiersant" i niezależnego stowarzyszenia Gołos, rejestrującego naruszenia prawa wyborczego, zastały zaatakowane przez hakerów.