Barack Obama pokazał, jak wyluzowanym potrafi być przywódcą. Na jednym ze spotkań w Nowym Jorku ku zdziwieniu publiczności prezydent USA pochwalił się swoimi umiejętnościami wokalnymi. Zaśpiewał do mikrofonów.
Podczas spotkania dobroczynnego w Apollo Theather w Harlemie przywódca USA zaznaczył, że nas sali przebywa jeden z najsłynniejszych wykonawców muzyki soul, Al Green. Następnie zaczął nucić i śpiewać utwór z platynowej płyty Greena z 1972 roku - "Let's Stay Together".
Publiczności bardzo spodobał się gest Obamy, który zdradził też, że jego najbliżsi współpracownicy nie wierzyli, iż zaśpiewa on fragment utworu Greena.
- dodał Barack Obama.
To nie pierwszy występ wokalny amerykańskiego przywódcy. Niedawno zaśpiewał on jeden z utworów Lady Gagi "Born This Way".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|