Wielkie starcie między Berlinem a Rzymem o Costa Concordię. Artykuł w niemieckiej prasie miał rozprawić się z stereotypami. Tymczasem wyszło na odwrót. Media używają argumentów, subtelnych jak pałka, a w sprawę włączył się nawet ambasador Włoch.
Wszystko zaczęło się po artykule w "Spieglu" - pisze tvn24.pl. Niemiecki dziennikarz w pierwszej części swego artykułu napisał: . . Potem, co prawda rozprawił się z tymi stereotypami i jasno napisał, że ich używanie to rasizm i zaściankowość. Jednak taki sposób konstrukcji tekstu rozwścieczył Włochów.
Ambasador Włoch stwierdził, że tekst jest wulgarny i prostacki. Dalej posunęli się dziennikarze z Italii. - napisał Allesandro Sallusti w "Il Giornale".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane