Potężny wybuch wstrząsnął poligonem w rosyjskim Orenburgu. W powietrze wyleciało około cztery tysiące ton amunicji. Zdaniem rosyjskich śledczych wybuch mógł spowodować niedopałek, rzucony przez jednego z żołnierzy.
- tłumaczy "Izwiestii" jeden ze świadków eksplozji - pisze brytyjski "Daily Mail". Zdaniem wojskowego prokuratora, Jewgienija Iwanowa, przyczyną eksplozji ponad czterech tysięcy ton amunicji - w tym bomb lotniczych, czy rakiet, które wyładowywano z pociągu.
Eksplozja była tak silna, że w pobliskim Orenburgu wyleciały szyby, władze natychmiast ewakuowały też ponad 10 tysięcy mieszkańców z okolic poligonu. Na szczęście nikt nie zginął, a do szpitala trafił tylko jeden ranny żołnierz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dailymail.co.uk
Zobacz
|