Załatwione!!!" - napisał rzecznik rządu Paweł Graś, powołując się na premiera Donalda Tuska.

"Gratuluję premierowi Tuskowi. Historyczna chwila" - napisał minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski. "Jest porozumienie na Radzie Europejskiej! Uffff, co za ulga! Nerwy, ale warto było!"- to z kolei minister transportu, Sławomir Nowak.

W budżecie Unii Europejskiej jest 908 miliardów euro po stronie wpływów i 960 miliardów po stronie zobowiązań. Poinformował o tym prezydent Francji Francois Hollande po zakończeniu szczytu Unii Europejskiej w Brukseli.

- Wydaje się, że nie jest to idealny budżet dla każdego z nas. Ale to budżet realistyczny i związany z naglącymi potrzebami. To było nasze najdłuższe spotkanie, ale warto było - powiedział Herman van Rompuy, szef Rady Europejskiej.

Podkreślił on po zakończeniu szczytu Unii w Brukseli, że budżet jest przyszłościowy, gdyż przewidziano w nim środki na badania naukowe i rozwój infrastruktury. Jest też umiarkowany, gdyż trzeba było wziąć pod uwagę obecny kryzys finansowy. Van Rompuy dodał, że w budżecie przewidziano środki na przeciwdziałanie najważniejszym zagrożeniom, takim jak bezrobocie wśród młodzieży.

Wzięto też pod uwagę potrzeby państw znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji, takich jak Grecja czy Portugalia. Van Rompuy zwrócił uwagę, że na szczycie osiągnięto kompromisy dotyczące rabatów dla poszczególnych krajów członkowskich. Przypomniał, że budżet musi zostać jeszcze zatwierdzony przez Parlament Europejski.