Kontrowersje wokół najpierw amerykańskiego, a teraz także NATO-wskiego, programu tarczy antyrakietowej trwają już kilka lat. Moskwa obawia się, że instalacja rakiet w Polsce może zagrozić bezpieczeństwu Rosji.

Reklama

O sprawie dyskutowali w Brukseli ministrowie obrony, ale żadnych postępów nie osiągnięto. Mówił o tym dziennikarzom rosyjski minister Siergiej Szojgu. Potwierdził to też Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.

Nie jest tajemnicą, że jeszcze nie znaleźliśmy w tej sprawie wspólnej drogi. Ale dyskusje takie jak dzisiejsza są ważne i musimy wciąż angażować się, by przezwyciężyć dzielące nas różnice - powiedział Rasmussen.

Według amerykańskich planów, w ramach całego systemu rakiety w Polsce miałyby zostać zainstalowane w 2018 roku. Zarówno Amerykanie jak i NATO wielokrotnie zapewniali Rosjan, że system nie jest wymierzony w nich, ale ma bronić Europy i Ameryki przed krajami tzw. "osi zła", czyli Iranu i Korei Północnej.

Moskwa z kolei wielokrotnie zapowiadała, że w odpowiedzi na amerykańsko-NATO-wski system, zainstaluje własne rakiety w Obwodzie Kaliningradzkim, niedaleko granicy z Polską.