Dziennik Gazeta Prawana logo

Generał z Estonii: NATO musi przypomnieć sobie, jak się walczy

22 maja 2014, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flaga NATO
Flaga NATO/Shutterstock
Wielka Brytania i jej sojusznicy z NATO muszą przypomnieć sobie sztukę prowadzenia klasycznej wojny, by stawić czoła zagrożeniu ze strony Rosji - stwierdził głównodowodzący sił obronnych Estonii, generał dywizji Riho Terras, cytowany przez "The Times".

Jego zdaniem ćwiczenia wojskowe na terytorium Estonii to okazja do przypomnienia sobie, jak w praktyce może wyglądać konflikt międzynarodowy. Odświeżenia umiejętności zapomnianych przez lata konfliktów w Iraku i Afganistanie.

- - wyjaśniał generał. Dodał, że w obliczu wydarzeń na Ukrainie powinniśmy i przypomnieć sobie .

Terras podkreślił, że Estonia jest przekonana o tym, iż NATO będzie w stanie wypełnić swe zobowiązania wobec każdego z członków Sojuszu w razie napaści. - - dodał.

I wyjaśniał, że skoro Rosja uznaje NATO za wroga, to Sojusz nie powinien postrzegać Moskwy jako przyjaznego, chętnego do współpracy kraju. A ocena sytuacji nie może opierać się na pobożnych życzeniach, a na analizie tego, co rzeczywiście się dzieje. Dlatego, jak podkreślił, należy wciąż powtarzać, że Krym nie jest częścią Rosji, a znajduje się pod jej okupacją.

Estonia nie będzie drugim Krymem

Tymczasem znany rosyjski analityk i działacz w dziedzinie praw człowieka, Dmitrij Oreszkin, w Estonii i na Łotwie niemożliwy jest do powtórzenia scenariusz krymski. Według posiadanych przez Oreszkina informacji przekonały się o tym osoby stojące blisko prezydenta Władimira Putina, które na polecenie Kremla odbyły rozmowy z wszystkimi przywódcami rosyjskich ugrupowań w obu tych państwach.

Konkluzją tych konsultacji było przekonanie, że wśród Rosjan i tzw. rosyjskojęzycznych mieszkańców obu państw opcja połączenia się z Rosją ma niewielu zwolenników. Według estońskich mediów potwierdzeniem opinii Oreszkina może być fakt, że retoryka władz w Tallinie w stosunku do polityki Kremla zaostrzyła się dopiero po uzyskaniu informacji przez estoński kontrwywiad o wynikach tych właśnie rozmów. Jednocześnie zarówno władze Estonii jak i Łotwy starają się unikać zadrażnień z rosyjskimi mniejszościami.

W Estonii Rosjanie stanowią ok. 26 proc mieszkańców. W niektórych regionach m.in. w 65-tysięcznym Narwie, leżącym przy granicy rosyjskiej, są oni większością.
Na Łotwie mniejszość rosyjska przekracza 30 proc. A głównym jej skupiskiem jest stołeczna Ryga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj