Izraelskie władze ogłosiły, że nie wybierają się na negocjacje pokojowe do Kairu i mają zamiar zakończyć wojnę wtedy, gdy uznają to za stosowne. Ten moment może nadejść już wkrótce, bo jeden z generałów zapowiedział, że niszczenie tuneli Hamasu zakończy się w niedzielny wieczór. Równocześnie media podały, że z Gazy wycofano część oddziałów.
To wszystko może oznaczać, że w niedzielny wieczór lub w poniedziałek rano Izrael może chcieć ogłosić koniec operacji w Gazie.
Jak relacjonuje ze Strefy Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, dla Palestyńczyków taki koniec wojny nie musi jednak oznaczać dobrych wiadomości. Dziennikarka i blogerka z Gazy, Walla al Ghussein, tłumaczy w rozmowie, że dla Palestyńczyków nic się w takim wypadku nie zmieni. Nadal będzie bowiem obowiązywać izraelska blokada Gazy.
- dodaje Walaa al-Ghussein.
Nie wiadomo, jak w takim razie miałyby wyglądać negocjacje, które mają rozpocząć się lada moment w Kairze. W rozmowach biorą bowiem udział tylko palestyńskie frakcje z udziałem mediatorów z krajów arabskich.
Wojna w Gazie trwa już 26. dzień. Liczbę ofiar konfliktu szacuje się na 1655 zabitych i 9 tysięcy rannych po stronie palestyńskiej oraz na 65 osób po stronie izraelskiej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Rozmowy pokojowe w Kairze bez Izraela. Ile jeszcze potrwa wojna w Gazie? >>>