Dziennik Gazeta Prawana logo

Co się udało w Mińsku? Putin: Moskwa nie jest stroną konfliktu

27 sierpnia 2014, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Łukaszenka i Putin na manewrach
Łukaszenka i Putin na manewrach/AP
Rozmowy w Mińsku przyniosły trochę konkretów i trochę deklaracji. W spotkaniu w stolicy Białorusi, do którego doszło z inicjatywy prezydenta Aleksandra Łukaszenki, uczestniczyli prezydenci Rosji - Władimir Putin, Ukrainy - Petro Poroszenko i Kazachstanu - Nursułtan Nazarbajew oraz szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Omawiano sytuację na Ukrainie, gdzie toczą się walki prorosyjskich separatystów i wojsk rządowych. Prezydenci Rosji, Białorusi i Kazachstanu, czyli państw tworzących Unię Celną, ustalali też ze stroną ukraińską przyszłe relacje handlowe po podpisaniu przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział po rozmowach w Mińsku, że wkrótce będzie opracowany plan obustronnego zawieszenia broni na wschodzie kraju. - oświadczył Poroszenko. Ukraiński prezydent przyznał, że rozmowy w Mińsku były "poważne i kompleksowe, ale i bardzo trudne".

Petro Poroszenko poinformował, że idea planu pokojowego dla tego regionu "została poparta przez wszystkich bez wyjątku obecnych przywódców państw".

- mówił. Kluczową kwestią omawianą w Mińsku było uszczelnienie ukraińsko-rosyjskiej granicy w celu zapobieżenia dozbrajania separatystów oraz konieczność porozumienia w tej sprawie służb granicznych obu państw. Strona ukraińska nalegała na natychmiastowe uwolnienie wszystkich zakładników i jeńców. 

Według Poroszenki, na spotkaniu uznano za konieczne ożywienie pracy tzw. grupy kontaktowej z udziałem przedstawicieli OBWE ds. uregulowania sytuacji na wschodniej Ukrainie.
Petro Poroszenko poinformował też, że kolejna tura negocjacji na szczeblu ministerialnym w kwestiach energetycznych między Ukrainą, Unią Europejską i Rosją odbędzie się 6 września. 

Oko w oko z Putinem

W Mińsku doszło też do oczekiwanego spotkania w cztery oczy prezydentów Ukrainy i Rosji. Władimir Putin akcentował, że głównym tematem jego rozmowy z cztery oczy z prezydentem Petrem Poroszenką, były następstwa umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską. Jak podkreślał, niesie ona duże zagrożenie dla rosyjskiej gospodarki.

Wymienił między innymi inne normy techniczne i fitosanitarne obowiązujące we Wspólnocie, które utrudnią wymianę handlową i współpracę przemysłową między obydwoma krajami. Poinformował, że do 12 września mają zostać sformułowane propozycje odnośnie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią. Rozmowy dwustronne będą kontynuowane i zostanie utworzona w tym celu specjalna trójstronna grupa robocza z udziałem przedstawicieli Moskwy, Kijowa i Brukseli. 

Wcześniej Władimir Putin odnosząc się podczas szczytu do umowy stowarzyszeniowej pomiędzy Ukrainą, a Unią Europejską, która ma zostać ratyfikowana w przyszłym miesiącu, oświadczył, że Rosja "zawsze szanowała i szanuje wybory innych narodów, ale - jak podkreślił - nie powinny się one odbywać kosztem innych nacji. 

Putin i Poroszenko rozmawiali też o zakończeniu rozlewu krwi na Ukrainie i rozpoczęciu politycznych negocjacji. Rosyjski prezydent oświadczył, że Moskwa nie może negocjować warunków zawieszenia broni na wschodniej Ukrainie, gdyż nie jest stroną.

- oświadczył rosyjski prezydent. Wyjaśnił, że "to nie jest sprawa Rosji, a kwestia wewnętrzna samej Ukrainy". My możemy tylko sprzyjać temu, by powstała atmosfera zaufania w czasie tego możliwego i tak potrzebnego- według mnie- procesu negocjacyjnego. O tym właśnie mówiliśmy - dodał. 

Władimir Putin przyznał, że rosyjscy komandosi przeszli przez ukraińską granicę, ale - jak powiedział- mogło do tego dojść podczas patrolowania okolicy. Rosyjski prezydent podczas spotkania z dziennikarzami w Mińsku po rozmowach m.in. z prezydentem Ukrainy, powiedział, że jeszcze nie otrzymał informacji w tej sprawie z resortu obrony. - mówił Putin o zatrzymanych przez służby Ukrainy rosyjskich żołnierzach.

Wyraził przy tym nadzieję, że "nie będzie w związku z tym żadnych problemów". Taką wersję wydarzeń przedstawiło wcześniej nieoficjalnie ministerstwo obrony w Moskwie. Dowodem miało być niestawianie przez komandosów oporu przy zatrzymaniu przez Ukraińców

Władimir Putin potwierdził też, że porozumiał się z Poroszenką, w sprawie wznowienia konsultacji na temat dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę. Przyznał, że "pozostaje jednak jeszcze wiele otwartych kwestii". 

Według rosyjskiego prezydenta, doszło też do ustaleń w kwestii współpracy w celu pomocy humanitarnej dla mieszkańców wschodniej Ukrainy. 

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton powtórzyła podczas spotkania w Mińsku, że Bruksela popiera niepodległość i integralność terytorialną Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj