Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka bierze się za obiboków. Poprzednim razem mu się nie udało

20 października 2014, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Białoruś
Białoruś/Łukasz Młodziński
Na Białorusi ciężkie czasy mogą nastać dla nierobów. Prezydent Aleksander Łukaszenka na naradzie rządowej polecił skierować ich do pracy.

Prezydent Łukaszenka oświadczył, że w kraju jest około pół miliona ludzi nie zaangażowanych w gospodarkę kraju. Jego zdaniem w tej grupie może być 100 tysięcy gospodyń domowych.

Pozostali to próżniacy stwierdził Łukaszenka. 

Na Białorusi w ubiegłym roku pojawił się pomysł opodatkowania darmozjadów społecznych. Jednak nie został wprowadzony w życie, gdyż w praktyce trudno określić kto nim jest.

U naszych sąsiadów zza Buga oficjalnie bezrobocie nie przekracza jednego procenta. Jednak niepracujący stanowią około 10 procent czynnej zawodowo ludności. Część ludzi nie chce rejestrować się, jak na przykład bezrobotni ze względu na niskie zasiłki. Inni jednak pracują na czarno. Korzystają przy tym z bezpłatnej służby zdrowia czy oświaty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj