Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeprosiny po tajwańsku. Dyrektor koncernu za karę pije skażony olej

11 września 2014, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
olej oliwa
olej oliwa/Shutterstock
Szef tamtejszego koncernu, który miał sprzedawać w całej Azji skażony olej do smażenia, najpierw na kolanach przepraszał opinię publiczną. Potem - starając się ratować własny honor i wizerunek kierowanej przez niego firmy - wypił szklankę oleju.

Tajwański koncern Chang Guann oskarżony jest o wykorzystywanie oleju przemysłowego, a - co bardziej bulwersuje - także i tego pozyskiwanego na Tajwanie ze studzienek ściekowych do produkcji oleju reklamowanego jako jadalny. Wykryto co najmniej 782 tony skażonego oleju, który trafił do ponad 1000 dystrybutorów - od sklepów spożywczych po piekarnie i restauracje.

Szef koncernu Yeh Wen-Hsiang najpierw na kolanach przepraszał za zaniedbania, po czym - ku zaskoczeniu dziennikarzy - wypił szklankę oleju produkowanego przez targaną skandalem firmę. Jej władze utrzymują, że olej po procesie oczyszczania jest nieszkodliwy dla zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj