Dziennik Gazeta Prawana logo

Terrorysta z Sydney namierzony. Pochodzi z Iranu, wysyłał listy z pogróżkami...

15 grudnia 2014, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Terrorysta z kawiarni w Sydney
Terrorysta z kawiarni w Sydney/PAP/EPA
Uzbrojony mężczyzna z czarną opaską na głowie, który w centrum Sydney w kawiarni wziął zakładników, pochodzi z Iranu. Wiadomo również, że jest znany wymiarowi sprawiedliwości. Australijska policja jest przygotowana na długie oblężenie kawiarni. Dramat zakładników trwa już od kilkunastu godzin.
7198923-policjanci-z-jednostki-antyterrorystycznej.jpg
Policjanci z jednostki antyterrorystycznej niedaleko kawiarni, w której terrorysta przetrzymuje zakładników
7198952-policjanci-z-jednostki-antyterrorystycznej.jpg
Policjanci z jednostki antyterrorystycznej niedaleko kawiarni, w której terrorysta przetrzymuje zakładników
7197696-zakladniczka-ucieka-z-baru-w-sydney.jpg
Zakładniczka ucieka z baru w Sydney zaatakowanego przez terrorystę
7196567-okolice-kawiarni-w-sydney.jpg
Okolice kawiarni w Sydney

Według nieoficjalnych policyjnych źródeł napastnik to imigrant z Iranu, skazany wcześniej za napaść na tle seksualnym. Miał też wysyłać listy z pogróżkami do rodzin australijskich żołnierzy, którzy zginęli w trakcie zagranicznych misji.

Nie jest jasne, ile osób jest przetrzymywanych w kawiarni. Według różnych źródeł - od 10 do 40. Pięciorgu zakładnikom udało się uciec lub też - co jest również możliwe - zostali uwolnieni. Terrorysta miał zażądać dostarczenia mu flagi Państwa Islamskiego oraz umożliwienia rozmowy z premierem Australii Tonym Abbottem.

Policja apeluje, by nie ujawniać w mediach treści informacji zamieszczanych na portalach społecznościowych przez zakładników, by nie narażać ich na niebezpieczeństwo. Policja zaprzeczyła też, by potwierdziły się informacje o ładunkach wybuchowych umieszczonych w różnych miejscach Sydney.

Na zdjęciach, które publikują media, widać mężczyznę z czarną opaską na głowie. Na jednym ze zdjęć dwóch zakładników, stojących przy oknie, trzyma czarną flagę z arabskim napisem "Allah jest wielki".

Dramat zakładników w Sydney zaczął się około godz. 9 rano czasu lokalnego. Centrum największego miasta Australii jest pełne policji. Okolicznych mieszkańców ewakuowano bądź nakazano im pozostanie w domach.

Australia jest bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i aktywnie angażuje się w działania przeciw islamskiemu terroryzmowi. W kraju mieszka około pół miliona muzułmanów. Ich oficjalni przedstawiciele jednak potępili atak.

Jakiś czas temu w Australii podniesiono stopień zagrożenia terrorystycznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj