Dziennik Gazeta Prawana logo

Tłumy pożegnały aktora Janusza Michałowskiego. To powiedział na pogrzebie Borys Szyc

Pogrzeb Janusza Michałowskiego
W Warszawie odbył się pogrzeb aktora Janusza Michałowskiego/East News
W Warszawie, na Powązkach, pochowano aktora Janusza Michałowskiego. Na pogrzeb przyszły tłumy, a wśród nich rodzina, przyjaciele i wielbiciele talentu Michałowskiego. Aktorzy w poruszających słowach żegnali kolegę. Wzruszające było przesłanie Borysa Szyca.

Janusz Michałowski zmarł 11 czerwca. Miał 89 lat. 22 czerwca rodzina i przyjaciele pożegnali aktora. Widzowie zapamiętali go m.in. z ról komisarza Karelickiego w "Vabanku", profesora Wiktora Kuppelweissera w "Seksmisji" czy Kazimierza Lulewicza w serialu "Boża podszewka".

Borys Szyc: Janusz Michałowski był dla mnie jak ojciec

Podczas ceremonii pogrzebowej rodzina, przyjaciele i ludzie kultury pożegnali cenionego aktora. Odczytano m.in. bardzo osobiste pożegnanie Borysa Szyca, który przez lata współpracował z Michałowskim w Teatrze Współczesnym. "Odszedł Janusz Michałowski. Wielki aktor i piękny aktor, ale jeszcze piękniejszy człowiek. Uwielbiałem go" - napisał Szyc. "Był dla mnie trochę jak ojciec w Teatrze Współczesnym. Zagraliśmy razem wiele spektakli, spędziliśmy setki godzin za kulisami i podczas prób" - podkreślił Borys Szyc.

Borys Szyc o Januszu Michałowskim: słyszę w głowie jego głos

W dalszej części pożegnania aktor opisał cechy, za które szczególnie cenił Michałowskiego. Zwrócił uwagę nie tylko na jego talent, ale również charakter. "Miał w sobie spokój i mądrość, cudowne poczucie humoru, ciepło, które sprawiało, że chciałeś być blisko" - napisał Borys Szyc. Przyznał, że mimo śmierci Janusza Michałowskiego, czuje jego obecność. "Słyszę teraz w głowie jego głos. Zostanie ze mną do końca. Będę tęsknił, Januszku" - zakończył.

Pogrzeb Janusza Michałowskiego
Pogrzeb Janusza Michałowskiego/Pawel Wodzynski

Poruszające słowa księdza na pogrzebie Janusza Michałowskiego

W homilii podczas mszy pogrzebowej ksiądz wspominał Janusza Michałowskiego "Żył pełnią życia. Życia niełatwego, naznaczonego sukcesami i miłością do najbliższych". Przypomniał, jak ważna była dla Michałowskiego rodzina i jego wielka miłość do żony. "Miłością do żony Izabeli, której nieobecność w ostatnim czasie bardzo przeżywał. Miłością do rodziny, miłością do przyjaciół. Miłością do sztuki, ale też naznaczonego bólem, cierpieniem duchowym i fizycznym" - mówił kapłan. Nie ukrywał też, że ostatnie lata życia aktora były szczególnie trudne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTłumy pożegnały aktora Janusza Michałowskiego. To powiedział na pogrzebie Borys Szyc »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj