"Moje ugrupowanie (Partia Pracy) pyta teraz, czy jestem najlepszą osobą, by poprowadzić nas do następnych wyborów. Usłyszałem odpowiedź mojej partii i akceptuję ją z godnością" - powiedział Starmer. Zapewnił, że wszystkie jego decyzje były podyktowane przede wszystkim dobrem kraju. "To dlatego zrezygnuję z bycia liderem Partii Pracy. Rozmawiałem dziś rano z Jego Królewską Mością (Karolem III), by poinformować go o tej decyzji" - dodał.
Premier Wielkiej Brytanii poruszony
Polityk przekazał, że pozostanie na stanowiskach szefa rządu i partii do czasu, aż partia wybierze jego następcę. Jak powiedział, powinno to stać się najpóźniej we wrześniu, po letnich wakacjach parlamentarnych. Mówiąc łamiącym się głosem, Starmer podkreślił, że zamierza teraz poświęcić czas rodzinie.
Starmer: udowodniłem, że ludzie się mylili
W oświadczeniu wygłoszonym przy Downing Street 10 Keir Starmer wspominał, że odziedziczył Partię Pracy w chwili, gdy była "politycznym, finansowym i moralnym bankrutem". Stwierdził jednocześnie, że mimo iż powtarzano mu, że partia jest "skończona", on "udowodnił tym ludziom, że się mylili".
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.