Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec akcji ratunkowej na promie "Norman Atlantic". Kapitan zszedł jako ostatni

29 grudnia 2014, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prom "Norman Atlantic"
Prom "Norman Atlantic"/PAP/EPA
Kapitan jako ostatni zszedł z pokładu promu "Norman Atlantic", płonącego na Adriatyku. Wcześniej ewakuowano pasażerów i członków załogi.

W trakcie ewakuacji zginęło co najmniej siedem osób, uratowano 471. Prom z pożarem na pokładzie przepłynął od wybrzeży Grecji na Adriatyk, na wody terytorialne Albanii. Akcja ratunkowa, którą utrudniał sztorm, trwała 36 godzin. 

CZYTAJ TAKŻE: Dramat pasażerów płonącego promu! ZDJĘCIA z akcji ratunkowej>>>

Ewakuacja prowadzona wyłącznie przy użyciu helikopterów trwała wyjątkowo długo i naraziła pasażerów na ciężkie przeżycia. Większość od chwili wybuchu pożaru przebywała na górnym odkrytym pokładzie, na deszczu i lodowatym wietrze.

Momentami, widząc, że nie sposób było ugasić pożaru, ludzie poważnie obawiali się o swoje bezpieczeństwo. Postawę załogi i ratowników wysoko ocenił premier Włoch, Matteo Renzi.

Prom ma zostać pod nadzorem włoskiej marynarki wojennej odholowany do jednego z portów nad Adriatykiem. Okoliczności śmierci ofiar wyjaśni śledztwo, wszczęte już przez prokuraturę w Bari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj