Prezydent Barack Obama podziękował odchodzącemu szefowi połączonych sztabów generałowi Martinowi Dempseyowi, którego chwalił za fachowość i utrzymanie wysokiego poziomu sił zbrojnych w trudnych czasach finansowych.
Będzie nam także brakować niezwykłego głosu Martiego, choć dziś nie będziemy śpiewać - mówił Obama nawiązując do muzycznych pasji generała Dempseya.
Jego następcę amerykański prezydent określił mianem jednego z najbardziej cenionych i doświadczonych dowódców. "Miałem okazję z nim pracować. Jestem pod wielkim wrażeniem jego zdolności. Cenię jego dowództwo w Afganistanie. Znam Joe i ufam mu".
Generał Joseph Dunford jest ceniony zarówno przez demokratów jak i republikanów dlatego z zatwierdzeniem nominacji przez Senat nie będzie mieć problemu.
Szef połączonych sztabów sił zbrojnych USA nie sprawuje kontroli operacyjnej nad wojskami. Jest jednak najważniejszym doradcą w sprawach militarnych prezydenta i szefa Pentagonu.