Dziennik Gazeta Prawana logo

Boss włoskiej mafii pochowany jak król. Skandal w Rzymie

21 sierpnia 2015, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pogrzeb szefa włoskiej mafii
Pogrzeb szefa włoskiej mafii/PAP/EPA
We Włoszech nasila się polemika po wczorajszym pogrzebie w stolicy bossa tamtejszej mafii. Ceremonia w stylu ojca chrzestnego została uznana za policzek wymierzony Wiecznemu Miastu i jego mieszkańcom. Trwają poszukiwania winowajców. 

Był ponad stuletni wystawny karawan sprowadzony z Neapolu, który ciągnęło sześć czarnych koni, orkiestra grająca przed kościołem temat przewodni z filmu „Ojciec chrzestny” i czerwony helikopter, z którego na głowy żałobników zrzucono na koniec tysiące płatków czerwonych róż.

Na razie tylko pilot śmigłowca zapłacił za udział w mafijnej imprezie utratą licencji. Strażnicy miejscy zaprzeczają, że znaleźli się na miejscu na polecenie rodziny zmarłego i przyszli na wiadomość o korku przed kościołem. Atakowany przez media proboszcz parafii pod wezwaniem świętego Jana Bosko ksiądz Giancarlo Manieri wyjaśnia, że nie wiedział nic o zmarłym. Gdyby wiedział wcześniej, o kogo chodzi, zapytałby w diecezji, co robić.

Tymczasem okazuje się, że o pogrzebie bossa nie wiedziała także rzymska komenda policji ani prefektura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj