Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie MSZ: Historia nie powinna podsycać nienawiści

28 września 2015, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kreml w Moskwie
Kreml w Moskwie/Shutterstock
Rosyjskie media nazywają "wstrzemięźliwą" reakcję Warszawy na słowa rosyjskiego ambasadora. Przypominają, że Siergiej Andriejew został wezwany do polskiego MSZ w związku ze swoimi wypowiedziami dotyczącymi roli Polski w II wojnie światowej.

W wywiadzie dla TVN24 rosyjski dyplomata uznał, że Polska ponosi częściową odpowiedzialność za rozpętanie II wojny światowej i zaprzeczył jakoby ZSRR 17 września 1939r. napadł na nasz kraj.

cytuje słowa Siergieja Andriejewa agencja Ria Novosti. Po opuszczeniu polskiego MSZ rosyjski ambasador stwierdził, że nie miał na myśli tego, iż Polska ponosi cześć odpowiedzialności za początek II wojny światowej. Wyjaśnił też, że w polskim MSZ nie wręczono mu żadnej noty, a jedynie doszło do wymiany opinii.

Ria Nowosti przypomniała reakcję rzeczniczki rosyjskiej dyplomacji Mariji Zacharowej, która odniosła się do oburzenia jakie w Polsce wywołały słowa Andriejewa.

-stwierdziła Zacharowa. Dodała ona, że Moskwa i Warszawa powinny pamiętać o wspólnej historii, ale nie może ona być zarzewiem nienawiści, ale przy wzajemnym szacunku powinna pomóc budować dobrosąsiedzkie stosunki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj