Dziennik Gazeta Prawana logo

Papież wściekł się na burmistrza Rzymu. Dobrotliwy zwykle Franciszek nie krył irytacji

30 września 2015, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Papież Franciszek
Papież Franciszek/PAP/EPA
Dzięki żartowi stacji radiowej Włosi dowiedzieli się, że papież jest zirytowany na burmistrza Rzymu. Ignazio Marino pojechał za Franciszkiem do Filadelfii i twierdził, że to on sam go tam zaprosił. Papież zdementował to już w drodze powrotnej do Rzymu. 

Na pokładzie samolotu z Filadelfii do Rzymu papież stanowczo oświadczył, że Marino nie był tam na jego zaproszenie ani na zaproszenie organizatorów Światowego Spotkania Rodzin. Irytacja, z jaką o tym mówił, nie miała precedensu.

Jedna ze stacji radiowych, chcąc dowiedzieć się więcej o nastroju Franciszka, zatelefonowała do przewodniczącego watykańskiej rady rodziny biskupa Vincenzo Paglii. Rozmawiał z nim parodysta, podający się za premiera Włoch Matteo Renziego. Watykański dostojnik powiedział bez ogródek, że "papież był wściekły". W Filadelfii burmistrz Wiecznego Miasta chodził za nim krok w krok, dając do zrozumienia, że jest jego gościem. Zdaniem obserwatorów, bardzo sobie tym zaszkodził, bo nic tak nie irytuje Franciszka, jak powoływanie się na zażyłość z nim czy nawet przyjaźń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj