Rosyjskie samoloty po raz drugi wleciały w przestrzeń powietrzną Turcji. NATO grozi Moskwie odwetem, Ankara wzywa rosyjskiego ambasadora na dywanik, tymczasem Kreml twierdzi, że to zwykła pomyłka spowodowana złą pogodą.
Ambasador Rosji w Ankarze wezwany do tureckiego MSZ. Ma to związek z dwukrotnym naruszeniem przez rosyjskie lotnictwo przestrzeni powietrznej Turcji. Działania Moskwy potępiło wczoraj NATO.
Wspólne oświadczenie sojuszników opublikowano po zwołanym w trybie pilnym w Brukseli spotkaniu ambasadorów państw członkowskich. Działania Rosji nazwali oni nieodpowiedzialnym zachowaniem, które wiąże się z wielkim niebezpieczeństwem i zażądali wyjaśnień. Zagrozili też działaniami odwetowymi. Moskwa tłumaczy, że rosyjskie samoloty wleciały przypadkowo w turecką przestrzeń powietrzną z powodu .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|