Abu Omar al Beljiki to, jak twierdzi ekspert ds. Bliskiego Wschodu i islamu, Wojciech Szewko, jeden z tych terrorystów Państwa Islamskiego, którego zachodnie służby podejrzewają o zorganizowanie zamachu w Paryżu. Jego wywiad z pismem islamistów "Dabiq" pokazuje, z jak zdeterminowanym i fanatycznym terrorystą mają do czynienia zachodnie służby.
wywiad z podejrzewanym o kierowanie zamachami w Paryżu Abu Omarem al Beljiki na 73 stronie magazynu Dabiq: https://t.co/Q51oMKrqzN
— Wojciech Szewko (@wszewko) listopad 16, 2015
W rozmowie tej Abu Omar powiada o swej misji w Europie. - twierdzi. Wyjaśnia, że przez dobrych kilka miesięcy on i jego towarzysze starali się przedrzeć przez granice Unii Europejskiej. W końcu im się udało dotrzeć do Belgii, gdzie zaopatrzyli się w broń i materiały wybuchowe.
Nie przeszkodziło im nawet to, że że do zachodnich mediów i tajnych służb dotarło zdjęcie Abu Omara. . Terrorysta twierdzi jednak, że z pomocą Allaha udało mu się uniknąć wykrycia. Opowiada nawet, że został zatrzymany przez policjanta, który jednak uznał, że kontrolowany mężczyzna nie przypomina poszukiwanego terrorysty.
Na szczęście, zanim zdołali przeprowadzić swój plan zamachów, zostali wykryci. Abu Omar twierdzi, że ich kryjówkę zaatakowało ponad 150 komandosów. - tłumaczy. Jemu udało się jednak uniknąć pogoni i wrócić na teren Państwa Islamskiego.
- podsumowuje działania zachodnich tajnych służb.