Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckia armia dołącza do wojny z ISIS. Samoloty nie będą jednak bombardować terrorystów

1 grudnia 2015, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemieckie Tornado
Niemieckie Tornado/Shutterstock
Niemieckie samoloty pojawią się na syryjskim niebie. Samoloty Tornado nie będą jednak bombardować terrorystów, a jedynie fotografować ich pozycje i przekazywać te dane pozostałym państwom walczącym z terrorem.

Rząd Angeli Merkel już oficjalnie zdecydował o włączeniu niemieckiej armii do operacji antyterrorystycznej w Syrii. Do akcji ma być skierowane lotnictwo oraz okręt wojenny. Myśliwce Tornado nie będą jednak bombardować terrorystów Państwa Islamskiego. Mają jedynie dostarczać danych zwiadowczych na temat ich pozycji. Do akcji zostanie też skierowany samolot cysterna. Ma Morze Śródziemne ma z kolei wypłynąć niemiecka fregata, która będzie ochraniać francuski lotniskowiec Charles de Gaulle, z którego Francuzi prowadzą naloty na terrorystów.

Operacja będzie oznaczać zaangażowanie blisko 1200 żołnierzy Bundeswehry. Jej koszt szacuje się na 130 milionów euro rocznie. Zgodę na rozpoczęcie akcji musi jeszcze wydać Bundestag, ale z tym nie będzie problemu. Niemieccy wojskowi przewidują, że operacja ruszy dość szybko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj