W Calais na północy Francji odbyła się manifestacja na rzecz poparcia
dla nielegalnych imigrantów. Wzięło w niej udział około 2 tysięcy osób,
przybyłych także z Anglii, Belgii i Włoch. Doszło przy tej okazji do
przepychanek.
Około 600 osobom udało się przedrzeć przez kordon policji strzegącej dostępu do portu w Calais. Sforsowali metalowy płot. Około pół setki towarzyszących im imigrantów dostało się na pokład promu kursującego między Calais i Dover. Mer miasta Natacha Bouchart z naciskiem podkreśla, że byli to pseudodziałacze humanitarni, wśród których byli imigranci.
W Calais demonstrowali dzisiaj mieszkańcy i handlowcy. Ich zdaniem rząd francuski nic nie robi by rozwiązać sprawę tak zwanej dżungli, dzikiego obozowiska, w którym mieszka kilka tysięcy imigrantów marzących o przedostaniu się na Wyspy Brytyjskie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|