Dziennik Gazeta Prawana logo

Sawczenko prezydentem Ukrainy? "Dla dobra kraju jestem gotowa"

27 maja 2016, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nadia Sawczenko
Nadia Sawczenko/PAP/EPA
Uwolniona z rosyjskiego więzienia ukraińska lotniczka Nadija Sawczenko zadeklarowała, że dla dobra kraju gotowa jest objąć urząd prezydenta i zaapelowała do prezydenta Rosji Władimira Putina, by "odczepił się" od Ukrainy i nie znęcał się nad własnymi rodakami.

Sawczenko, która po dwóch latach aresztu w Rosji powróciła w środę do ojczyzny, wystąpiła w piątek w Kijowie na swej pierwszej po odzyskaniu wolności konferencji prasowej. Zgromadziły się na niej setki dziennikarzy mediów ukraińskich i zagranicznych.

– powiedziała.

Sawczenko podkreśliła, że choć została porwana i bezprawnie wywieziona do Rosji, to nie czuje nienawiści do jej mieszkańców. Oświadczyła, że za swoje główne zadanie uważa doprowadzenie do uwolnienia innych Ukraińców przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach.

Zaznaczyła, że może rozmawiać o tym ze wszystkimi, nawet z przedstawicielami separatystów, którzy uprowadzili ją z Ukrainy. Sawczenko ma zamiar pracować w parlamencie, którego jest członkiem z ramienia partii Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko.

Pytana przez dziennikarzy, co chciałaby powiedzieć prezydentowi Rosji, oświadczyła, że marzy, by "odczepił się" od Ukrainy.

– powiedziała.

Sawczenko poinformowała też, że w najbliższym czasie uda się w podróż po stolicach europejskich, gdyż chce, by "świat usłyszał Ukrainę". Ma zamiar odwiedzić m.in. Polskę, gdzie w marcu została laureatką nagrody Orła Jana Karskiego, którą otrzymała za "hart ducha w walce o ludzką godność i honor".

Sawczenko, 35-letnia porucznik ukraińskich sił zbrojnych, powróciła w środę do ojczyzny wymieniona na dwóch skazanych na Ukrainie żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa.

W marcu rosyjski sąd skazał Sawczenko na 22 lata więzienia, uznając ją za współwinną śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko, która jako urlopowana oficer ukraińskiej armii walczyła wtedy przeciwko prorosyjskim separatystom, nie przyznała się do winy. Lotniczka utrzymuje, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji, zanim dziennikarze zostali zabici.

Jerofiejew i Aleksandrow są żołnierzami rosyjskich sił specjalnych. W maju 2015 roku zostali ujęci przez ukraińskie siły rządowe w Donbasie na wschodniej Ukrainie, gdzie walczyli w szeregach prorosyjskich separatystów. W zeszłym miesiącu sąd w Kijowie skazał ich na kary po 14 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj