- pisze Marschall dodając, że zbliżające się wizyty - prezydenta Andrzeja Dudy w czwartek w Berlinie i głowy państwa niemieckiego Joachima Gaucka w Warszawie w piątek oraz kalendarz mistrzostw Europy w piłce nożnej pomagają utrwalić to wrażenie.
- ocenia niemiecki publicysta. Jego zdaniem zwycięzca ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych - PiS - . - pisze Marschall.
Niemiecki publicysta dodaje, że . - stwierdza dziennikarz.
Marschall zwraca uwagę, że niemiecki rząd zdecydował, iż nie będzie należał do polskiej polityki, pozostawiając to zadanie instytucjom europejskim oraz USA. - tłumaczy publicysta oceniając niemiecką powściągliwość jako postawę "rozsądną".
Kryzys uświadamia Polakom i Niemcom, że w minionych 25 latach dokonali ogromnego postępu, który może obecnie zostać zakwestionowany, jeśli wola do wspólnych działań nagle osłabnie - ostrzega publicysta "Tagesspiegla".
Marschall wymienia wśród tych wspólnych działań Europejski Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, w którym studiują niemieccy i polscy studenci, współpracę niemieckiej i polskiej policji, wspólne projekty kulturalne w rodzaju Parku Mużakowskiego, i kontakty międzyludzkie, także zakupy po obu stronach Odry.
- ocenia Marschall.
Publicysta "Tagesspiegla" zaznacza, że rząd w Berlinie nie może sobie wybierać partnera w Warszawie, ale może zabiegać o poparcie dla swojego punktu widzenia.- konkluduje Christoph von Marschall na łamach niedzielnego "Tagesspiegla".
Polsko-niemiecki Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznych stosunkach podpisany 17 czerwca 1991 roku stanowił podstawę nowych polsko-niemieckich relacji po zakończeniu zimnej wojny i zjednoczeniu Niemiec.