Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd zakazał planowanego marszu związkowców w Paryżu. "To historyczny błąd"

22 czerwca 2016, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francuska policja
Francuska policja/Shutterstock
Francuski rząd zakazał w środę organizacji planowanego na czwartek w Paryżu marszu związkowców, którzy protestują przeciwko zapowiadanym reformom prawa pracy. Paryska prefektura policji uzasadnia to postanowienie względami bezpieczeństwa.

To pierwsza taka decyzja francuskich władz od blisko 50 lat. Według AFP została podjęta po tym, jak przedstawiciele siedmiu związków zawodowych nie zgodzili się na statyczną demonstrację, którą służby bezpieczeństwa łatwiej mogą kontrolować.głosi komunikat prefekta paryskiej policji.

Associated Press zaznacza, że podczas ostatniego marszu uszkodzono budynek szpitala dla dzieci, a wielu ludzi odniosło rany.

W odpowiedzi na zakaz przywódcy największych centrali związkowych CGT i FO, Philippe Martinez i Jean-Claude Mailly, wydali komunikat, w którym żądają natychmiastowego spotkania z ministrem spraw wewnętrznych Bernardem Cazeneuve'em.

powiedział w wywiadzie dla telewizji I-Tele lider zbuntowanych deputowanych z rządzącej Partii Socjalistycznej, Christian Paul. "Frondyści" sprzeciwiają się liberalnemu zwrotowi, jakiego ich zdaniem ponad rok temu dokonał obecny rząd prezydenta Francois Hollande'a.

powiedział Paul.

Krótko przed ogłoszeniem zakazu lider centrali związkowej FO Mailly zrzucił odpowiedzialność za brak dialogu w sprawie reform prawa pracy na szefa rządu. Nazwał Vallsa "premierem zamkniętym w swoim autorytaryzmie". Prognozował, że gdyby zakazano demonstracji, "Francja dołączyłaby do grupy pewnych krajów, których nie można nazwać demokratycznymi".

We wtorek ponad 130 tys. osób podpisało umieszczoną w internecie petycję zatytułowaną "nie będę przestrzegał zakazu manifestacji". Oprócz czwartkowej manifestacji związkowcy zaplanowali także demonstracje w Paryżu na 28 czerwca.

Trwające od ponad trzech miesięcy protesty niejednokrotnie przeradzały się w zamieszki, w wyniku których rany odniosło kilkadziesiąt osób; regularnie dochodzi do zatrzymań.

Fala protestów jest reakcją na forsowanie przez socjalistyczny rząd niepopularnej reformy prawa pracy. Otwiera ona drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin. Rząd uzasadnia potrzebę liberalizacji kodeksu pracy koniecznością przystosowania francuskich przedsiębiorstw do międzynarodowej konkurencji.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj