Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Francja jest celem ataków terrorystycznych? "Paryż angażuje się w konflikty na Bliskim Wschodzie"

15 lipca 2016, 19:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ciężarówka którą jechał zamachowiec
Ciężarówka którą jechał zamachowiec/PAP/EPA
Francja wydaje się być bardziej narażona na ataki dżihadystów niż inne państwa. Kraj ten jest na celowniku terrorystów ze względu na swe skomplikowane więzi z Bliskim Wschodem i krajami Maghrebu - pisze w piątek amerykański magazyn "Time".

Ponad tysiąc młodych Francuzów wyjechało z kraju, by walczyć u boku bojowników Państwa Islamskiego, a czwartkowy zamach w Nicei to kolejny z serii ataków, które rozpoczęły się od mordów w paryskim satyrycznym tygodniku "Charlie Hebdo" - przypomina "Time".

pisze amerykański tygodnik.

Po pierwszej wojnie światowej Francja przejęła też kontrolę nad Syrią i Libanem; w Maghrebie osiedliło się wówczas bardzo wielu Francuzów, a po drugiej wojnie światowej do Francji zaczęli w poszukiwaniu pracy w fabrykach napływać imigranci z Afryki Północnej - przypomina "Time".

- pisze tygodnik.

Jesienią 2005 roku, po tragicznej śmierci dwóch nastolatków, którzy zginęli, kiedy ukryli się w transformatorze uciekając przed policją w Clichy-sous-Bois doszło do zamieszek, które następnie ogarnęły niemal całą Francję, a zwłaszcza miejscowości zamieszkane głównie przez imigrantów z Afryki. Płonęły samochody, byli zabici i ranni.

Francja prowadziła też długą i krwawą wojnę w Algierii (1954 - 1962), której echa "odbijają się jeszcze we Francji, zwłaszcza na południu, gdzie Algierczycy, którzy walczyli po obu stronach osiedlili się w Prowansji i sprawili, że konflikt ten nie został zapomniany" - wyjaśnia "Time".

Właśnie tam Jean-Marie Le Pen "komandos żywiący urazę do (generała Charlesa) de Gaulle'a za 'porzucenie' francuskiej Algierii założył skrajnie prawicowy Front Narodowy" - kontynuuje tygodnik.

Przypomina też, że Paryż, broniąc francuskich interesów, angażuje się w konflikty w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, toteż francuskojęzyczne portale internetowe dżihadystów wzywają mieszkających we Francji muzułmanów, by stanęli w obronie "braci i sióstr" przeciw którym przypuszcza ataki "francuski rząd" - pisze "Time".

Państwo Islamskie (IS) wzywa otwarcie do atakowania Francuzów. Kampanię tę rozpoczął w 2014 roku rzecznik IS Abu Mohammed al-Adnani, który powiedział: "Jeśli możecie zabić niewiernego, który jest Amerykaninem lub Europejczykiem - a zwłaszcza brudnym i złym Francuzem (...), to zdajcie się na Allaha i zabijajcie ich w dowolny sposób!".

Z Francji na wojnę w Iraku i Syrii wyjeżdża najwięcej radykalnych dżihadystów. Francuski wywiad obawia się, że mogą oni - po przejściu szkoleń i zahartowaniu w walce - importować terroryzm do Francji.

IS nie ogranicza się do powierzania misji ludziom, których dżihadyści zdołali przeszkolić. Wzywa też domorosłych, europejskich dżihadystów do przeprowadzania zamachów bombowych na takie np. cele jak centra handlowe, zalecając przy tym, by ataki przeprowadzać w piątki, kiedy w sklepach nie ma muzułmanów.

Eksperci uznają, że Francja ma jedne z najsprawniejszych służb antyterrorystycznych, ale nie jest w stanie uchronić się przed zamachami, zwłaszcza organizowanymi przez tzw. samotne wilki, jak sprawca czwartkowej tragedii w Nicei.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj