W wiadomości rozesłanej przez tureckiego prezydenta wezwano ludzi, by wyszli na ulice przeciwko armii, które zorganizowały przewrót. Erdogan oskarżył spiskowców o to, że mieli zamiar go zabić, i przystąpił do czystek w siłach zbrojnych. - oświadczył. Jak oznajmił, "powstanie jest darem od Boga, ponieważ będzie powodem do wyczyszczenia armii".
Według Yildirima w nieudanej próbie przewrotu zginęło 161 ludzi z szeregów sił lojalnych wobec władz w Ankarze i cywilów. Zginęło także 20 domniemanych puczystów. Według agencji prasowej Anatolia w całej Turcji rannych zostało ponad 1000 ludzi. Wcześniej tymczasowy szef sztabu Umit Dundar mówił dziennikarzom, że zginęło 104 puczystów.
Ekspert ds. Turcji w think tanku Chatham House, Fadi Hakura, podkreślił, że nie jest jasne, kto stoi za próbą zamachu stanu, ale wygląda na to, że - ocenił Hakura. Jak przewiduje, pucz może w krótkiej perspektywie umocnić Erdogana,