Dziennik Gazeta Prawana logo

Spory i animozje wokół Donalda Trumpa. Partii Republikańskiej uda się zjednoczyć na kongresie?

18 lipca 2016, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Konwencja Partii Republikańskiej
Konwencja Partii Republikańskiej/PAP/EPA
Mimo wysiłków przywódców Partii Republikańskiej (GOP), by zjednoczyć partię wokół jej kandydata na prezydenta Donalda Trumpa, przedwyborcza konwencja GOP w Cleveland w stanie Ohio rozpoczęła się w poniedziałek pod znakiem wewnętrznych sporów i animozji.

Konwencję uroczyście otworzył w hali Quicken Loans Arena w Cleveland przewodniczący Narodowego Komitetu Partii Republikańskiej(RNC) Reince Priebus.

Zjazd ma tradycyjną, patriotyczna oprawę. Weterani wnieśli do hali sztandary narodowe, a grupa młodzieży wyrecytowała przysięgę na wierność fladze amerykańskiej. Chór odśpiewał „Gwiaździsty sztandar” - hymn Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej, na porannym briefingu szef kampanii Trumpa, Paul Manafort lekceważąco wyraził się o prominentnych politykach partii, którzy zbojkotowali konwencję z powodu kontrowersyjnej kandydatury nowojorskiego miliardera, jak byli prezydenci George Bush i jego syn George W. Bush, a także Jeb Bush, były gubernator Florydy i rywal Trumpa do nominacji do Białego Domu.

oświadczył Manafort. - dodał. Na koniec oświadczył bardziej pojednawczo:

Do Cleveland nie przyjechało wielu republikańskich senatorów i gubernatorów oraz byłych członków gabinetów republikańskich prezydentów. Komentatorzy krytykują Trumpa jako nie nadającego się do pełnienia najwyższego urzędu. Przypominają jego wystąpienia antagonizujące takie grupy elektoratu jak Latynosi, kobiety, czy muzułmanie. Konserwatywni publicyści krytykują Trumpa za jego ataki na wolny handel i podważanie sensu NATO.

Delegaci na konwencję od poniedziałku rano (czasu lokalnego) zbierali się w hali Quicken Loans Arena. Partyjny zjazd potrwa cztery dni. Delegaci uchwalą program partii i dokonają oficjalnej nominacji Trumpa na prezydenckiego kandydata partii w listopadowych wyborach.

Nowojorski miliarder ma praktycznie zagwarantowaną nominację, bo w prawyborach zdobył ponad 1500 delegatów – znacznie więcej niż wymagane minimum 1237. Przed konwencją przeciwnicy Trumpa usiłowali udaremnić jego nominację, dążąc do zmiany regulaminu obrad, tak, aby delegaci „przypisani” do zwycięskiego kandydata, mogli głosować na kogo innego. Komisja regulaminowa konwencji odrzuciła jednak w głosowaniu formalny wniosek w tej sprawie.

Gwoździem pierwszego dnia konwencji będzie przemówienie żony Trumpa, Melanii Knauss, urodziwej byłej modelki słoweńskiego pochodzenia.

Sztab jego kampanii poinformował, że Trump sam przedstawi ją wieczorem tego dnia, kiedy wystąpienia najważniejszych mówców będą transmitowane przez wszystkie główne kanały telewizyjne w USA.

Pojawienie się Trumpa już w pierwszym dniu konwencji będzie odejściem od dotychczasowej tradycji – zwykle kandydaci przyjeżdżają dopiero ostatniego dnia i wygłaszają mowę akceptująca swoją nominację. Trump wygłosi takie przemówienie pod koniec konwencji w czwartek.

Poza Melanią Trump, w poniedziałek będą przemawiać m.in. były burmistrz Nowego Jorku, Rudy Giuliani.

Program partii przygotowano wcześniej i będzie on dyskutowany na sesjach konwencji.

Obóz Trumpa przeforsował w nim istotne zmiany w porównaniu z poprzednimi programami GOP. Włączono m.in. postulat renegocjacji układów o wolnym handlu zawartych przez USA, tak aby lepiej odpowiadały one interesom Ameryki.

Trump argumentuje, że obecne układy – NAFTA (z Kanadą i Meksykiem) i TPP (z krajami regionu Pacyfiku) – są korzystne tylko dla innych państw i powodują ogromną ucieczkę miejsc pracy za granicę.

powiedział na briefingu w Foreign Press Center dr John Green z University of Akron w Ohio.

Dodał, że poparcie tych wyborców ma ważne znaczenie szczególnie w takich stanach jak Ohio, Pensylwania i Michigan, czyli tzw. Rust Belt – pasie stanów tradycyjnego przemysłu. Są to zarazem stany „swingujące”, czyli wahające się między obu partiami – więc często decydujące o wyniku wyborów prezydenckich.

Sondaże wskazują, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, na Trumpa głosowałoby mniej Amerykanów niż na kandydatkę Demokratów Hillary Clinton.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj