Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef Komisji Europejskiej poparł plan Grupy Wyszechradzkiej na kryzys migracyjny

5 października 2016, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jean-Claude Juncker
Jean-Claude Juncker/Shutterstock
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker poparł w środę w czasie swojego przemówienia w Strasburgu zgłoszoną przez kraje Grupy Wyszehradzkiej propozycję elastycznej solidarności jako wkładu w złagodzenie kryzysu migracyjnego.

Podejście do polityki migracyjnej, zaproponowane przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry przed nieformalnym szczytem 27 państw UE w Bratysławie 16 września, zakłada ogólnie, że kraje członkowskie same - na podstawie swojego potencjału i doświadczenia - decydowałyby o tym, w jakiej formie będą uczestniczyć w polityce migracyjnej UE i rozwiązywaniu kryzysu uchodźczego. "Elastyczna solidarność" przewiduje, że udział w programach rozmieszczenia uchodźców powinien być dobrowolny.

Jean-Claude Juncker podkreślał w czasie debaty w Parlamencie Europejskim, że przywódcy państw członkowskich zdecydowali w Bratysławie, iż UE będzie stosowała decyzje, które już zostały podjęte. Oznacza to, że kraje unijne - zgodnie z ubiegłoroczną decyzją w sprawie rozmieszczenia uchodźców - mają przyjąć u siebie określone ich liczby.

- oświadczył szef KE odnosząc się do wyniku referendum, jakie w niedzielę odbyło się w tej sprawie na Węgrzech. KE zwraca uwagę, że plebiscyt, który zorganizował premier Viktor Orban, został ze względu na niewystarczającą frekwencję uznany za nieważny. Juncker mówił jednocześnie, że jeśli chodzi o nową propozycję reformy systemu azylowego UE, możliwy będzie kompromis biorący pod uwagę propozycję "elastycznej solidarności".

Jednak zaproponowane przez KE w maju zmiany przewidują wprowadzenie obowiązkowych kwot podziału uchodźców między państwa UE. Według projektu relokacja byłaby przeprowadzana w sytuacji kryzysowej, np. dużej fali migracyjnej, z którą nie jest w stanie poradzić sobie jeden kraj. Prace nad tymi przepisami prowadzone będą przez Radę UE i Parlament Europejski i to w tych dwóch instytucjach będzie wypracowywany ewentualny kompromis.

i - oświadczył Juncker.

Pozytywnie o "elastycznej solidarności" wypowiadał się też szef największej frakcji w europarlamencie, Europejskiej Partii Ludowej, Manfred Weber. " - podkreślił niemiecki deputowany. - wtórował mu francuski chadek Alain Lamassoure.

Z kolei przewodniczący Socjalistów i Demokratów w PE, Włoch Gianni Pittella, przekonywał, że należy kontynuować obecny system dotyczący podziału obciążeń wynikających z napływu migrantów i uchodźców. - uważa Pittella.

We wrześniu 2015 roku państwa UE podjęły decyzję o rozmieszczeniu u siebie w ciągu dwóch lat 160 tysięcy uchodźców docierających do Grecji i Włoch. Udział w programie jest obowiązkowy, a każdy kraj ma przypisaną liczbę uchodźców, którą ma przyjąć. Przeciw głosowały Węgry, Czechy, Słowacja i Rumunia. Po roku udało się relokować jedynie ponad 5 tys. osób. Polska jest wśród kilku krajów, które nie przyjęły ani jednego uchodźcy w ramach unijnego programu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj