Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Trump o znanej aktorce Meryl Streep: Marionetka Hillary Clinton

9 stycznia 2017, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/Shutterstock
Prezydent elekt Donald Trump nazwał w poniedziałek znaną aktorkę Meryl Streep, która skrytykowała go w czasie ceremonii rozdania Złotych Globów, marionetką jego rywalki z wyborów prezydenckich Hillary Clinton.

- napisał na Twitterze Trump, który nazwał aktorkę "marionetką wielkiej przegranej, Hillary".

67-letnia Meryl Streep, która została nagrodzona w niedzielę Złotym Globem za całokształt twórczości, niemal całe swoje przemówienie podczas ceremonii poświęciła krytyce zachowania Donalda Trumpa. Ironizowała, że jednym z najlepszych "występów" ostatniego czasu była dla niej sytuacja, w której Trump naśladował publicznie na wiecu w Karolinie Północnej w listopadzie 2015 roku dziennikarza "New York Timesa" Serge'a Kovaleskiego, chorującego na wrodzoną sztywność stawów.

Jak mówiła aktorka, "brak szacunku zachęca do braku szacunku, przemoc podżega do przemocy". - oświadczyła Streep, która jednak nie wymieniła Trumpa z nazwiska, a powiedziała jedynie, że chodzi o pretendenta do najważniejszego urzędu w kraju.

W odpowiedzi Donald Trump napisał w poniedziałek na Twitterze: Jak tłumaczył, po prostu naśladował reakcję dziennikarza, któremu zarzucił, że "całkowicie przeinaczył historię, którą napisał 16 lat wcześniej, aby pokazać go (Trumpa) w złym świetle".

Media przypominają, że Trump znalazł się w ogniu krytyki, gdy naśladował Kovaleskiego na wiecu pod koniec 2015 roku. Republikański kandydat na prezydenta z uznaniem przywoływał artykuł dziennikarza z 2001 roku, w którym miał on napisać o muzułmanach świętujących po zamachach z 11 września 2001 roku. Dziennikarz zaprzeczał natomiast, utrzymując, że nie przypomina sobie relacji nikogo, kto mówiłby "o tysiącach, czy nawet setkach, świętujących ludzi".

- mówił Trump do swoich zwolenników, po czym zaczął naśladował dziennikarza. W wydanym później oświadczeniu zapewnił, że nie znał autora artykułu i nie wiedział o jego chorobie, a "New York Timesowi" zarzucił, że próbuje "zrobić aferę z niczego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj