Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump podnosi USA z ruiny. Na razie tylko słowami

23 stycznia 2017, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Donald Trump
Donald Trump/PAP
Z długiej listy priorytetowych zmian, jakie zapowiadał nowy prezydent, póki co zajął się tylko Obamacare. I to w sposób bardziej pozorny niż realny.

Donald Trump nie zrobił większości rzeczy, które zapowiadał na pierwszy dzień urzędowania. Jego inauguracyjne przemówienie pokazało jednak, że faktycznie ma zamiar spełniać obietnice wyborcze i że może to być wyjątkowo burzliwa prezydentura.

Już po zwycięstwie w wyborach Trump kilkakrotnie powtórzył, że do "podnoszenia Ameryki z ruin" zabierze się natychmiast po zaprzysiężeniu i przedstawił listę tego, co zamierza zrobić w pierwszym dniu. Znalazły się na niej m.in. ogłoszenie planu renegocjowania układu o wolnym handlu z Kanadą i Meksykiem – NAFTA, formalne wycofanie się USA z czekającej na ratyfikację umowy Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), zniesienie ograniczeń dla wydobycia węgla, ropy naftowej i gazu ziemnego, zmienienie wprowadzonych przez administrację Baracka Obamy ograniczeń dla kluczowych inwestycji energetycznych, wstrzymanie płatności do ONZ-owskich programów klimatycznych, wstrzymanie imigracji z krajów zagrożonych terroryzmem, wstrzymanie funduszy federalnych dla miast, które nic nie robią z nielegalną imigracją, wstrzymanie – z nielicznymi wyjątkami – zatrudnienia w administracji, przedstawienie poprawki do konstytucji wprowadzającej limit kadencji dla członków Kongresu i wprowadzenie pięcioletniego zakazu zajmowania się lobbingiem przez odchodzących urzędników administracji.

Część z tych spraw ma znaczenie jedynie krajowe, ale niektóre, jak NAFTA czy TPP, są sprawami istotnymi dla całego świata.

Jak na razie niewiele z tej listy zostało wypełnione, choć też to, iż zaprzysiężenie wypadło w piątek, nie sprzyjało realizacji zapowiedzi. Wiceprezydent Mike Pence powiedział nawet, że za prawdziwy pierwszy dzień pracy należy raczej uznać poniedziałek.

Tym niemniej pomiędzy złożeniem przysięgi a prezydenckimi balami i innymi elementami tradycji przekazywania władzy Trump zdążył złożyć kilka podpisów. Pierwsze rozporządzenie wykonawcze nowego prezydenta dotyczyło innej jego wielokrotnie powtarzanej obietnicy – ustawy o systemie opieki zdrowotnej Affordable Care Act. Nie dotyczy ono jednak likwidacji sztandarowego osiągnięcia Obamy (bo to jest w kompetencjach Kongresu), a jedynie przyznanie do tego czasu władzom wszelkiego szczebla większej elastyczności w decydowaniu o interpretowaniu ACA. W szczególności w ograniczaniu kosztów finansowych, które ta ustawa niesie. W rzeczywistości to dość ogólnie sformułowane rozporządzenie nie daje administracji żadnych nowych kompetencji wobec tych, które już miała. Więc działanie Trumpa jest trochę na pokaz i więcej w nim formy niż treści. Z drugiej strony jest to sygnał dla Kongresu i społeczeństwa co do priorytetów prezydenta. Jego symbolicznego znaczenia nie można nie doceniać.

Poza tym Trump zwolnił emerytowanego generała Jamesa Mattisa z siedmioletniego okresu karencji, który powinien upłynąć między odejściem z czynnej służby wojskowej a objęciem stanowiska w administracji (nominowany na sekretarza obrony Mattis w piątek, jako pierwszy z ekipy Trumpa, uzyskał aprobatę Senatu). Ogłosił proklamowanie Narodowego Dnia Patriotyzmu (jego szczegóły jeszcze nie są znane), zawiesił realizację tych działań poprzedniej administracji, które jeszcze nie weszły w życie (to normalna praktyka w każdym przejmowaniu władzy) oraz porozmawiał telefonicznie z kilkoma zagranicznymi przywódcami.

Wśród zawieszonych decyzji poprzedniej administracji znalazły się rzeczy uderzające w zwykłych wyborców, do których Trump się odwoływał – np. obniżka ubezpieczenia kredytów hipotecznych dla słabiej zarabiających. Według wyliczeń osoba z kredytem w wysokości 200 tys. dol. zapłaci w efekcie w tym roku 500 dol. więcej niż w 2016 r.

Z kolei w sobotę Trump odwiedził siedzibę CIA, co było próbą załagodzenia relacji ze służbami specjalnymi, które niedawno ostro krytykował za to, iż potwierdziły tezę o rosyjskich próbach ingerowania w kampanię wyborczą. Natomiast jeśli chodzi o TPP czy NAFTA, na razie działania nowego prezydenta ograniczyły się do tego, iż informacja o zamiarze wycofania się z pierwszego i renegocjacji drugiego pojawiła się na stronie internetowej Białego Domu.

Inauguracyjne przemówienie Trumpa wskazuje jednak, że prezydent naprawdę zamierza realizować swój plan oraz że będzie to inna prezydentura niż dotychczasowe. O ile Obama czy George W. Bush mówili w tej samej sytuacji o jedności, porozumieniu czy zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w świecie, dominującymi wątkami w wystąpieniu Trumpa było to, iż Ameryka wreszcie będzie stawiać własne interesy na pierwszym miejscu. Podobnie jak to robią inne kraje, a dla reszty świata może być co najwyżej przykładem niż pomocą. Oraz to, że kończy się władza waszyngtońskich elit, bo teraz przejmuje ją amerykański naród. Uderzając w te elity – bez rozróżniania na republikanów i demokratów – które zresztą w sporej części znajdowały się na trybunie honorowej, Trump o jednej rzeczy najwyraźniej zapomniał albo jeszcze sobie z tego nie zdaje sprawy. Prezydent USA nie ma aż tak wielkich uprawnień, by mógł zrealizować swoje obietnice bez porozumienia z Kongresem. A skoro kongresmeni i senatorowie – nawet republikańscy – już na samym początku są publicznie rugani przez prezydenta, wcale nie muszą chcieć mu ułatwiać życia. Oni też mają na uwadze własną reelekcję, a Trump zaczyna jako prezydent z najniższym wskaźnikiem aprobaty w historii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj