Dziennik Gazeta Prawana logo

KE o wyborach w Polsce i na Węgrzech: Widzimy bardzo niepokojące trendy

10 kwietnia 2017, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Vera Jourova
Vera Jourova/PAP/EPA
KE dostrzega bardzo niepokojące trendy w Polsce i na Węgrzech - oświadczyła w poniedziałek w Brukseli unijna komisarz ds. sprawiedliwości Vera Jourova, wskazując, że wolne wybory w obu krajach nie są jedyną gwarancją liberalnego porządku w nich.

Komisarz wypowiadała się przy okazji prezentacji tegorocznej unijnej tablicy wyników wymiaru sprawiedliwości, która umożliwia porównanie jakości, niezależności i skuteczności systemów wymiaru sprawiedliwości państw UE.

Jourova na konferencji prasowej w Brukseli poinformowała, że KE przygląda się w Polsce, nie tylko sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale też reformie Krajowej Rady Sądownictwa i innym zmianom w systemie sprawiedliwości w Polsce.

- oświadczyła. Jej zdaniem, dyskusja państw członkowskich UE na temat sytuacji Polski, w kontekście prowadzonej przez Komisję Europejską procedury praworządności, powinna się odbyć w tym półroczu.

- powiedziała Jourova.

Jak podkreśliła, KE będzie występować do państw unijnych o ich opinię w tej sprawie. Nie oznacza to jednak wystąpienia poprzez KE o uruchomienie wobec Polski procedury opisanej w art. 7 unijnego traktatu. Pozwala on na nałożenie w ostateczności sankcji na kraj naruszający zasady demokracji i rządów prawa. Do podjęcia takiej decyzji jest potrzebna jednomyślność przywódców państw UE.

Jourova przyznała, że nie wierzy, iż jakiekolwiek kroki administracyjne, czy procedury Komisji, mogą wiele pomóc, czy to w Polsce, czy na Węgrzech, gdzie odbywają się protesty przeciwko ustawie wymierzonej w niezależny od władz Uniwersytet Środkowoeuropejski. Jej zdaniem, w obu przypadkach potrzeba zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego.

- powiedziała komisarz.

- dodała Jourova.

Komisarz poinformowała, że polskie władze nie przekazały KE odpowiednich danych do sporządzenia tegorocznego rankingu wyników wymiaru sprawiedliwości. - podkreśliła komisarz. - dodała Jourova.

Zbierane przez KE dane odnoszą się m.in. do liczby spraw cywilnych, administracyjnych i gospodarczych na 1000 mieszkańców czy czasu potrzebnego na ich przeprowadzenie. Polska nie jest jedynym krajem, z którego KE nie otrzymała danych.

Nieprzekazanie danych przez Warszawę nie jest przypadkowe. Jak powiedziała PAP rzeczniczka stałego przedstawicielstwa RP przy UE Martyna Bildziukiewicz, kompetencje KE w zakresie wymiaru sprawiedliwości są ograniczone. - podkreśliła.

Zwróciła uwagę, że podobną materią zajmuje się - działająca w ramach Rady Europy - Europejska Komisja na rzecz Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości. - oświadczyła Bildziukiewicz.

Wiceszef KE Frans Timmermans oceniał pod koniec marca, że uruchomienie wobec Polski artykułu 7 w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego mogłoby przynieść skutek odwrotny do zamierzonego i nie byłoby zbyt pomocne. KE chce jednak, by o sytuacji w naszym kraju porozmawiali ministrowie ds. europejskich państw UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj