Dziennik Gazeta Prawana logo

Asad: Atak chemiczny to "100-procentowa fabrykacja" Zachodu

13 kwietnia 2017, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zniszczone syryjskie miasto
Zniszczone syryjskie miasto/Shutterstock
Prezydent Syrii Baszar al-Asad oznajmił, że atak chemiczny na miejscowość opanowaną przez rebeliantów został sfabrykowany przez Zachód i służył mu jako pretekst do uderzenia na syryjską bazę lotniczą. Twierdzi, że reżim nie posiada już broni chemicznej.

Syryjski prezydent mówił o tym w środę w Damaszku w wywiadzie udzielonym agencji AFP. Był to pierwszy wywiad Baszara Asada od ataku chemicznego z 4 kwietnia na miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii, w którym według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka zginęło co najmniej 87 osób, w tym 30 dzieci. Zachód o przeprowadzenie tego ataku oskarża reżim Asada. W wywiadzie syryjski prezydent po raz kolejny temu zaprzeczył.

- powiedział Asad. Nawiązywał do amerykańskiego uderzenia rakietowego z nocy z 6 na 7 kwietnia na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims, skąd według amerykańskiej administracji wystartowały samoloty, które zaatakowały Chan Szajchun. Był to pierwszy amerykański atak od początku wojny w Syrii. Asad zapewnił, że to uderzenie nie obniżyło zdolności syryjskiej armii

- oświadczył. Nawiązywał do dżihadystycznego ugrupowania Front al-Nusra, które dawniej było powiązane z Al-Kaidą i które wraz z rebeliantami kontroluje Chan Szajchun. Prezydent odrzucił oskarżenia o to, że jego siły były zaangażowane w atak, tłumacząc, że od 2013 roku nie posiadają one broni chemicznej. - dodał.

W styczniu 2016 roku Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) zapewniła, że cały zgłoszony w 2013 roku arsenał syryjskiej broni chemicznej został zniszczony; organizacja nadzorowała ten proces w imieniu wspólnoty międzynarodowej.

Asad podkreślił również, że nie zaakceptuje śledztwa w sprawie ataku na Chan Szajchun, które nie będzie bezstronne. - dodał szef państwa. Wyjaśnił, że dzięki temu atak nie będzie wykorzystywany w celach politycznych.

Prezydent ocenił również, że Stany Zjednoczone nie dążą do rozwiązania konfliktu w Syrii i oskarżył Waszyngton o wykorzystywanie negocjacji w Genewie, aby pomóc rebeliantom, którzy tracą kontrolowane przez siebie tereny.powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj