Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska armia: Nie kierujemy sił w kierunku granicy z Koreą Północną. To zaplanowane ćwiczenia

21 kwietnia 2017, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjski czołg w lesie
Rosyjski czołg w lesie/Shutterstock
Rosyjska armia oświadczyła, że nie gromadzi swoich sił niedaleko granicy z Koreą Północą, zaprzeczając doniesieniom lokalnych mediów i zapewniając, że chodziło o planowe manewry - poinformowała agencja Interfax, powołując się na rzecznika wojska.

Niektóre media na rosyjskim Dalekim Wschodzie cytowały okolicznych mieszkańców, którzy mówili, że widzieli, jak ciężki sprzęt wojskowy kierowany jest w stronę Korei Północnej w sytuacji, gdy w ostatnim czasie zdecydowanie wzrosło napięcie między Waszyngtonem a Pjongjangiem w związku z północnokoreańskim programem nuklearnym i rakietowym.

- powiedział rzecznik Wschodniego Okręgu Wojskowego Aleksandr Gordiejew. Dodał, że sprzęt wojskowy, który widzieli mieszkańcy, został po zakończeniu ćwiczeń z powrotem przewieziony do baz, gdzie jest rozmieszczony na stałe.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie chciał w piątek komentować sprawy przemieszczania się sprzętu wojskowego i żołnierzy ku granicy z Koreą Północną - poinformowała agencja Ria Nowosti. Pieskow powiedział, że rozmieszczenie rosyjskich wojsk w obrębie rosyjskich granic nie jest sprawą publiczną.

W czwartek dowództwo Sił Powietrznych Korei Południowej oświadczyło, że w sytuacji utrzymującego się w regionie napięcia ponad sto samolotów amerykańskich i południowokoreańskich prowadzi wspólne manewry obronne. Ćwiczenia o kryptonimie "Max Thunder" są prowadzone od 14 kwietnia, ale o ich rozpoczęciu dotąd oficjalnie nie informowano; trwające dwa tygodnie ćwiczenia niemal pokrywają się w czasie ze wspólnymi ćwiczeniami sił lądowych i morskich obu państw prowadzonymi pod kryptonimem "Foal Eagle".

Dowództwo amerykańskie wysłało w czwartek nad Półwysep Koreański specjalny samolot obserwacyjny wyposażony w aparaturę do wykrywania w atmosferze promieniowania po wybuchach ładunków nuklearnych. Pentagon postanowił również wysłać w rejon Półwyspu Koreańskiego lotniskowiec USS Carl Vinson, dwa niszczyciele rakietowe i krążownik rakietowy.

16 kwietnia Korea Północna przeprowadziła bez powodzenia swą kolejną próbę pocisku balistycznego, który eksplodował niezwłocznie po wystrzeleniu. Władze północnokoreańskie kontynuują program jądrowy i próby rakietowe mimo zakazujących rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowych sankcji. Zapowiadają też budowę międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która mogłaby dosięgnąć terytorium USA. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj