Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuzi bez entuzjazmu głosują w I turze wyborów parlamentarnych

11 czerwca 2017, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent Francji Emmanuel Macron ze swoją żoną  Brigitte Trogneux
Prezydent Francji Emmanuel Macron ze swoją żoną Brigitte Trogneux/PAP/EPA
Zapowiada się, że frekwencja w I turze wyborów parlamentarnych, która odbywa się w niedzielę we Francji, będzie niższa niż przed pięcioma laty, a ci, którzy idą do urn, nie zawsze są pewni swojego wyboru.

Według francuskiego MSW do południa głosowało 19,24 procent uprawnionych - to nieco mniej niż o tej samej porze w poprzednich wyborach parlamentarnych i o wiele mniej niż 23 kwietnia, w pierwszej turze wyborów prezydenta. Do południa głosowało wtedy 28,54 wyborców.

Dziennikarka radia publicznego mówi PAP, że nie może wybaczyć Jean-Lucowi Melenchonowi rozbicia lewicy. Dotąd – tłumaczyła – "głosowałam na wspólną listę PC (partia komunistyczna) i Front de Gauche (Front Lewicy). A on wprowadził rozłam. Tak jestem wściekła, że zagłosowałam na Partię Piratów (marginalne stronnictwo występujące pod hasłem "piratować, hakować, dzielić się"). powiedziała.

Gerard Blanc działacz związku zawodowego CFTC (Francuska Konfederacja Pracowników Chrześcijańskich) przy SNCF (kolejach państwowych), przyznaje, że w tym roku był "zagubiony, jak nigdy dotąd". Pierwszym powodem jest "prezentacja kandydatów", którą otrzymał w pękatej kopercie. Jak mówił zauważył, że tylko PS, ekolodzy i komuniści występują pod szyldami swych partii. – pyta retorycznie Gerard i tłumaczy, że "w wyborach do parlamentu głosuje się przecież przede wszystkim na przedstawicieli ugrupowań, a dopiero potem na nazwiska".

– opowiada związkowiec o swym "przedwyborczym torze przeszkód".

Ten "straszny bigos" powiększa jeszcze fakt, że choć jest mieszkańcem XIX dzielnicy Paryża, jego rejon wyborczy to głównie dzielnica XVIII, "z doklejonym kawałeczkiem dziewiętnastki". – komentuje związkowiec.

– uśmiecha się Gerard Blanc.

Isabelle Chopin jest właścicielką ekologicznego gospodarstwa w Normandii i działaczką związku rolniczego Confédération Paysanne (Konfederacja Chłopska). Jej mąż Patrick postanowił nie głosować w tych wyborach, a ona wciąż się waha:

"Rzeczywistość jest mętna" – rozwija swą myśl pani Chopin – "system jest zgniły, ale to my daliśmy mu zgnić". – stwierdza i zastanawia się czy codzienna praca nie jest ważniejsza od głosowania na deputowanych. – kończy Isabelle Chopin.

Inny dziennikarz, rozmówca PAP, nie ma wątpliwości:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj