W czasie wizyty Donalda Trumpa w Polsce, Rosjanie urządzili manewry
Floty Bałtyckiej. Bierze w nich udział około 20 jednostek, ale ma być
ich więcej.
Wkrótce dołączyć mają także Chińczycy. Cel? Sprawdzenie gotowości do zwalczania okrętów podwodnych, także z wykorzystaniem samolotów. - – mówi rzecznik floty Roman Martow.
Wiadomo, że w planach jest także wysadzenie desantu morskiego na naturalne wybrzeże na terenie poligonu "Chmielowka" w obwodzie kaliningradzkim – ma się to odbyć przy wsparciu ogniowym szturmowej grupy okrętów i samolotów myśliwskich.
Nie ujawniono, ile potrwają ćwiczenia.
Wcześniej podawano, że na Morzu Bałtyckim pojawiły się trzy chińskie okręty wojenne, w tym niszczyciel rakietowy CNS "Changsha". Wraz z rosyjskimi jednostkami mają przeprowadzić ćwiczenia Joint Sea 2017 koło Kaliningradu i Sankt Petersburga. To pierwsze ćwiczenia rosyjsko-chińskie na Morzu Bałtyckim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media