powiedział amerykański prezydent podczas konferencji prasowej w Tokio, pytany przez jednego z dziennikarzy o strzelaninę w kościele w Teksasie, gdzie samotny napastnik otworzył ogień, zabijając co najmniej 26 osób i raniąc 24.
Prezydent dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż sprawca ataku był "bardzo obłąkanym osobnikiem" i miał "dużo problemów".
Podczas roboczego lunchu goszczący Trumpa w Tokio premier Japonii Shinzo Abe złożył prezydentowi USA kondolencje z powodu tragedii, do której doszło w niedzielę w mieście Sutherland Springs, 65 km od San Antonio w Teksasie.
Kondolencje Trumpa na Twitterze
Wcześniej tego dnia prezydent USA wyraził szok "spowodowany tym strasznym aktem zła" i złożył kondolencje bliskim ofiar- napisał na Twitterze.
Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders poinformowała, że Trump nie planuje obecnie zmian w programie swojej pierwszej azjatyckiej podróży – podała agencja Reutera. Zgodnie z planem amerykański prezydent opuści we wtorek Japonię i uda się do Korei Płd., a następnie do Chin, Wietnamu i na Filipiny.
Strzelanina w kościele
Tragedia miała miejsce w niedziele ok. godz. 11.20 czasu miejscowego (18.20 czasu polskiego). powiedział Abbott, z trudem panując nad swoim głosem. Wśród ofiar śmiertelnych jest 14-letnia córka pastora zboru.
Our prayers are with all who were harmed by this evil act. Our thanks to law enforcement for their response. More details from DPS soon. https://t.co/KMCRmOPkiM
— Greg Abbott (@GregAbbott_TX) 5 listopada 2017
Freeman Martin, zastępca dyrektora bezpieczeństwa publicznego stanu Teksas, opisał napastnika jako białego mężczyznę w wieku około dwudziestu lat. Był ubrany całkowicie na czarno, nosił kamizelkę kuloodporną. Jak poinformował Freeman Martin, napastnik był uzbrojony w karabin półautomatyczny marki Ruger.
Mężczyzna, który - jak podały media - został zidentyfikowany jako 26-letni Devin Patrick Kelley, najpierw zaczął strzelać na zewnątrz świątyni, a następnie w środku do uczestników nabożeństwa. Kelley oddał serię co najmniej 20 strzałów.
Po pewnym czasie na ogień napastnika odpowiedział uzbrojony mieszkaniec pobliskiego domu. Kiedy Kelley zaczął uciekać swoim samochodem, mieszkaniec Sutherland Springs ruszył za nim w pościg.
Podczas ucieczki samochód, którym uciekał Kelley, wypadł z szosy i roztrzaskał się na poboczu. W środku znaleziono martwego napastnika.
Witness: Man walks into Sutherland Springs, Texas, church opens fire https://t.co/Z5Jc296b2j pic.twitter.com/LuXi6DSEWN
— G.Alexander(BRKNEWS) (@MajorNews911) 5 listopada 2017
Jak poinformował Freeman Martin na konferencji prasowej, prowadzący dochodzenie nie ustalili jeszcze, czy sprawca masakry popełnił samobójstwo, zginął, kiedy jego samochód wypadł z szosy, czy też został zastrzelony przez ścigającego go mieszkańca Sutherland Springs.
Na razie nie wiadomo, jakie były motywy działania napastnika.
Sutherland Springs, położone ok. 65 km na południowy wschód od San Antonio w farmerskim rejonie stanu Teksas, ma niewiele ponad 600 mieszkańców.
Strzelanina w Sutherland Springs miała miejsce dokładnie 8 lat po masakrze dokonanej w bazie amerykańskiej piechoty w Fort Hood w Teksasie przez mjr. Nidala Hasana, psychiatrę wojskowego, który 5 listopada 2009 roku zastrzelił 13 żołnierzy i zranił 30. Władze Teksasu nie mają żadnych przesłanek, aby podejrzewać, że strzelanina w Sutherland Springs ma jakikolwiek związek z masakrą w bazie w Fort Hood ani z terroryzmem.