Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa Zimna Wojna: Rosja i USA wybierają konfrontację

15 kwietnia 2018, 19:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
USA-ROSJA
USA-ROSJA/Shutterstock
Amerykanie grożą nalotami na Syrię, Kreml zestrzeliwaniem rakiet. Narasta konflikt między mocarstwami. Najlepszym przykładem może być Afganistan, wydawałoby się – dla Rosjan rozdział zamknięty.

Lata lecą, a Donald Trump niestrudzenie tweetuje. „Rosja zapowiada zestrzelenie wszystkich rakiet wystrzelonych w kierunku Syrii. Przygotuj się Rosjo, bo one nadchodzą: fajne, nowe i «inteligentne». Nie powinniście byli się zadawać z Zabijającym Gazem Zwierzęciem, które morduje swój naród i któremu sprawia to przyjemność!” – taki wpis pojawił się na koncie prezydenta Stanów Zjednoczonych w środowy poranek (choć w czwartek w kolejnym tweecie dodał, że nie powiedział kiedy wyda rozkaz ataku).

Był to komentarz do prawdopodobnego ataku chemicznego rządowej syryjskiej armii na ostatni bastion rebeliantów w regionie Wschodnia Ghouta, do którego doszło w ostatnią sobotę – miało w nim zginąć 40 osób, przede wszystkim cywilów, a kolejne kilkaset odnieść obrażenia. Popierani przez Zachód bojownicy, według ostatnich informacji, utrzymywali się na pozycjach w mieście Douma do czwartku 12 kwietnia.

Na reakcję Waszyngtonu nie trzeba było długo czekać: padły groźby nalotów. Na to jednak odpowiedziała Rosja, w sposób taki, jak opisał to w swoim poście Trump. I ten fakt jest znaczący – jeszcze kilka lat temu, gdy Baszar al-Asad zaczął używać przeciwko rebeliantom broni chemicznej, Kreml wyciągnął co prawda do reżimu w Damaszku pomocną dłoń, negocjując porozumienie o pozbyciu się syryjskiego arsenału chemicznego, ale jednocześnie dystansował się od samego ataku. Teraz Moskwa zbywa zarzuty Amerykanów wzruszeniem ramion. – Nie uprawiamy twitterowej dyplomacji – ripostował zimno rzecznik Kremla Dmitri Pieskow.

To dobitnie pokazuje, jak daleką drogę przeszliśmy w ciągu zaledwie kilku lat: od trudnej, ale sporadycznie przynoszącej efekty współpracy – do konfrontacji. Co więcej – Moskwa staje w Syrii po stronie wieloletniego sojusznika i w obronie swojego ostatniego przyczółka na Bliskim Wschodzie. Ale są miejsca, gdzie nowa zimna wojna przynosi zupełnie niespodziewane owoce – sojusze z wieloletnimi wrogami. Takim przykładem może być choćby Afganistan.

Tam Rosja zbroi talibów – jak zarzucają Kremlowi już od miesięcy Amerykanie. Jakkolwiek taki sojusz wydaje się być w poprzek konsekwentnie prowadzonej polityki Moskwy wobec świata muzułmańskiego, to taktycznie nie byłoby w takim aliansie nic nowego. Rosja po prostu nigdy nie wypadła ze współczesnej wielkiej gry, a zmieniające sie realia nadały tej rywalizacji nową dynamikę.

Nie licząc papierkowej roboty


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj