Rezolucja stwierdza, że na podstawie załącznika 13. Konwencji Chicagowskiej od państwa, w którym doszło do wypadku wymaga się zwrotu wraku oraz innych materiałów dowodowych państwu, w którym statek powietrzny był zarejestrowany. Po tym, jak badanie technicznych przyczyn katastrofy zostanie zakończone. A to stało się, jak podkreśla unijny dokument, w styczniu 2011 r. (wraz z opublikowaniem raportu MAK).
"Ciągła odmowa zwrotu wraku i innych dowodów ze strony władz Rosji, stanowi nadużycie prawa, wzmogła też po stronie polskiej spekulacje, że Rosja ma coś do ukrycia" - czytamy w rezolucji.
- - poinformował Dominik Tarczyński, poseł PiS. -
Dodał, że jest to pierwszy międzynarodowy dokument takiej rangi. - - zaznaczył Tarczyński.
- - wtórował mu Włodzimierz Bernacki (PiS).
Z kolei zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha przekonywał: -
Rezolucja zawiera wezwanie Federacji Rosyjskiej do: zwrotu wraku bez dalszej zwłoki w sposób, który zapobiegnie dalszej degradacji materiału dowodowego, odpowiedniego zabezpieczenia wraku do tego czasu, oraz powstrzymania się od działań, mogących zostać uznanych za bezczeszczenie miejsca katastrofy.
Rezolucja została oparta na raporcie posła sprawozdawcy Pietera Omtzigta z Holandii, który opracował ją na podstawie opinii dwóch ekspertów prawa międzynarodowego - Timothy Brymera z Wielkiej Brytanii i Pablo Mendesa de Leona z Hiszpanii. Po przeanalizowaniu stanu faktycznego i prawnego wskazali oni, że w świetle konwencji chicagowskiej, wrak powinien zostać zwrócony Polsce.