Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego giną dziennikarze

27 października 2018, 20:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Protest przed saudyjskim konsulatem w Stambule
Protest przed saudyjskim konsulatem w Stambule/PAP/EPA
Makabryczne morderstwo Dżamala Chaszukdżiego w saudyjskim konsulacie w Istambule to symboliczny finał kampanii promocyjnej „reform w Arabii Saudyjskiej”. I choć jego losem przejęło się pół świata, to najważniejsze nam umyka – takie historie są na porządku dziennym, po prostu rzadko ich ofiarą pada ktoś ze świecznika

Październik to w Istambule wciąż sezon turystyczny, choć niebo coraz częściej staje się grafitowe i padają chłodne jesienne deszcze. Nie inaczej było we wtorek, 2 października, gdy Dżamal Chaszukdżi wszedł do budynku saudyjskiego konsulatu w odległej od centrum, willowej dzielnicy miasta. Chwilę wcześniej pożegnał się z partnerką Hatice Çengiz, 36-letnią doktorantką z jednej z miejscowych uczelni. Szedł po dokumenty, które miały poświadczyć jego rozwód w Arabii Saudyjskiej i umożliwić nowe małżeństwo. Kamery telewizji przemysłowej uchwyciły moment, kiedy wchodzi do konsulatu, mijając w drzwiach mężczyznę. Chaszukdżi zdawał się jeszcze zdawkowo go pozdrowić, zanim zniknął za drzwiami placówki. Na dobre.

To, co wydarzyło się później, pozostaje tajemnicą - i długo nią jeszcze będzie. Dziś mamy dwie narracje, które się uzupełniają, lecz w najważniejszych punktach – tych, które przesądzają o tym, jak zapamiętamy tamto dramatyczne popołudnie - diametralnie się różnią.

Komando z patologiem

Çengiz czekała przed konsulatem 12 godzin, wreszcie wezwała policję. Trudno zakładać, by przez cały czas nie spuszczała oczu z drzwi wiodących do placówki, ale żadna z kamer w okolicy nie zarejestrowała wyjścia Chaszukdżiego (choć pojawił się podobnie ubrany mężczyzna). Upłynęło kilka dni, zanim wieść o zniknięciu zaczęła krążyć po świecie – wtedy do gry wkroczył turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Mariusz Janik
Mariusz Janik

Dziennikarz, fot. Materiały prasowe

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj