Jak poinformowała regionalna policja Kraju Basków (Ertzaintza), jej funkcjonariusze zostali zaatakowani przez kilkusetosobową grupę bojówkarzy radykalnych organizacji, z których część była zamaskowana.

Policjanci bronili przed agresorami dostępu do budynku w centrum San Sebastian, w którym odbywał się wyborczy mityng partii Vox. W wiecu uczestniczył jej lider Santiago Abascal.

Do starć doszło, kiedy część bojówkarzy lewicowych i separatystycznych organizacji przeskoczyła barierki bezpieczeństwa, próbując zaatakować wychodzących ze spotkania wyborczego sympatyków Vox.

Bojówkarze wykrzykiwali: "Precz z faszystami!", "Franco i Vox to jedno", a także hasła poparcia dla osadzonych w hiszpańskich więzieniach członków baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA.

Organizatorzy sobotniego wiecu podali, że wśród pobitych są sympatycy partii Vox, którzy przyszli na spotkanie z Abascalem.

Podczas wiecu wyborczego Abascal nawiązał do działalności separatystów baskijskich, oskarżył ich o działania przeciwko jedności Hiszpanii. Zarzucił też zdradę interesów państwa największemu separatystycznemu ugrupowaniu regionu Nacjonalistycznej Partii Basków (PNV).

Było to kolejne spotkanie wyborcze Vox, które zostało zakłócone przez radykalnych przeciwników tego ugrupowania. Jedna z największych akcji przeciwko sympatykom partii Abascala miała miejsce 30 marca w Barcelonie, gdzie separatystyczni i lewicowi bojówkarze zaatakowali uczestników wiecu. W rezultacie starć rannych zostało kilkanaście osób, zaś siedem trafiło do aresztu.

Ugrupowanie Abascala od jesieni cieszy się rosnącym poparciem wśród Hiszpanów. Z przeprowadzonych w marcu sondaży wynika, że Vox może zdobyć około 30 mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych w wyborach 28 kwietnia.