- - powiedział w wywiadzie dla brukselskiego portalu Politico.
Zasugerował jednocześnie, że wolałby być mniej obciążonym pracą, a takie jest - jego zdaniem - stanowisko szefa Rady Europejskiej.
- - oświadczył, wywołując śmiech przysłuchujących się na żywo rozmowie. Prowadzący wywiad obiecał, że następnym razem zapyta Tuska, czy ma taką samą opinię. - - odparł szef KE.
Juncker ujawnił, że nie był proszony o to, by pozostać w urzędzie na kolejną kadencję. Tłumaczył, że decyzja, by zakończyć po pięciu latach pracę w roli szefa KE, dała mu niezależność od chcących wpływać na jego decyzje szefów państw i rządów.
Szef KE przyznał, że lubi prezydenta USA Donalda Trumpa, choć nie zgadza się z nim w wielu kwestiach. Jak wskazał, dobre relacje na poziomie ludzkim pomagają w prowadzeniu trudnych negocjacji.
Luksemburczyk kolejny raz opowiedział się za zmniejszeniem liczby komisarzy, bo uważa, że nie ma wystarczającej liczby tek do objęcia dla przedstawicieli wszystkich 28 państw członkowskich. - - zaznaczył.
Juncker zdradził ponadto, że po raz ostatni sam prowadził samochód w 2009 r. i musi odnowić prawo jazdy, by móc się poruszać autem po odejściu z urzędu.