Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier Wielkiej Brytanii wygwizdany w Szkocji w związku z obawami o brexit

29 lipca 2019, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Johnson w Szkocji
Johnson w Szkocji/PAP
Premier W. Brytanii Boris Johnson został wygwizdany w poniedziałek w Edynburgu przed spotkaniem z pierwszą minister Szkocji i szefową Szkockiej Partii Narodowej Nicolą Sturgeon, która ostrzegła, że szef brytyjskiego rządu zmierza do brexitu bez umowy z UE.

Wizyta Johnsona w Szkocji miała podkreślić dbałości gabinetu Johnsona o spójność Zjednoczonego Królestwa i zbiegła się w czasie z ogłoszeniem nowego, wycenianego na 300 mln funtów pakietu inwestycji mających na celu pobudzenie rozwoju gospodarczego w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

Podczas wizyty w bazie marynarki wojennej w Faslane premier przekonywał, że jego zamiarem jest wypracowanie nowego porozumienia z Unią Europejską, ale zastrzegł, że rządowa strategia zakłada także "przygotowanie się na brak umowy" dotyczącej brexitu.

W Edynburgu Johnson rozmawiał z szefową autonomicznego rządu Szkocji, która ostrzegła po tym spotkaniu, że brytyjski premier publicznie mówi, iż chciałby wypracować porozumienie z Unią, a w rzeczywistości "podąża drogą prowadzącą do brexitu bez umowy, bo taka jest logika jego bezkompromisowego stanowiska w tej sprawie".

Sturgeon dodała, że taki scenariusz jest "niemal nieunikniony" i ostrzegła, że byłby on "skrajnie niebezpieczny dla Szkocji i w istocie dla całego Zjednoczonego Królestwa".

Wcześniej, w chwili przyjazdu do siedziby pierwszej minister w Bute House, Johnson został wygwizdany przez zgromadzonych tam demonstrantów, a po zakończeniu rozmów zdecydował się na opuszczenie budynku tylnym wyjściem.

Dodatkowym źródłem sporów między nową administracją w Londynie a rządem w Edynburgu jest kwestia drugiego referendum niepodległościowego dla Szkocji.

Sturgeon argumentuje od miesięcy, że ponieważ po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE sytuacja radykalnie się zmieni, Szkoci powinni dostać prawo do ponownego głosowania w sprawie niepodległości, aby mogli "obrać swój kurs i wybrać swoją przyszłość".

Johnson odrzucił jednak w piątek takie argumenty, mówiąc, że głosowanie z 2014 roku rozwiązało tę kwestię na najbliższe pokolenie i nie ma powodu, aby je powtórzyć.

Na marginesie pobytu w Szkocji, nowy premier spotkał się także z liderką szkockiej Partii Konserwatywnej Ruth Davidson, która również wyraziła obawy dotyczące brexitu bez umowy z Unią. Po spotkaniu powiedziała jednak, że rozmowa z nowym szefem rządu była "niebywale konstruktywna".

Downing Street zapowiedziało tymczasem, że Johnson nie planuje wznowienia rozmów dwustronnych w sprawie brexitu, o ile Bruksela nie ustąpi w kwestii kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dotyczącego Irlandii Północnej, tzw. backstopu.

Takie zaostrzenie stanowiska Londynu nasiliło obawy biznesu oraz opozycji o to, że premier może świadomie dążyć do nieuporządkowanego wyjścia ze Wspólnoty.

Niepewność towarzysząca wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, które obecnie planowane jest na 31 października, miała także przełożenie na rynki finansowe. Funt spadł w poniedziałek do najniższego poziomu od dwóch lat - poniżej 1,1 euro i około 1,22 dolara.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj