Strzały znów wstrząsnęły amerykańską uczelnią. Tym razem w kampusie uniwersyteckim w Delawere nieznany sprawca postrzelił parę studentów. Obydwoje przeżyli, ale dziewczyna jest w stanie krytycznym. Obława na napastnika trwa.
Na razie nieznanych jest zbyt wiele szczegółów. Wiadomo tylko, że strzały padły ok. 1 w nocy czasu lokalnego (ok. 7.00 czasu polskiego). Studenci zostali przewiezieni do szpitala, a agenci FBI i policjanci wciąż szukają strzelca.
To kolejna w ostatnich miesiącach strzelanina na amerykańskiej uczelni. W kwietniu bieżącego roku całym światem wstrząsnęły doniesienia z uniwersytetu Virginia Tech w Blacksburgu. Koreańczyk, który był studentem uczelni, zamordował 32 osoby, w tym trzech wykładowców, jednego doktoranta i czterech studentów pierwszego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz